Lidia Russell
No Comments

Bostoński Polonijny Dzień Dwujęzyczności – warto było być!

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Brawo Talent Show!

Brawo Talent Show!

Pierwszy Polonijny Dzień Dwujęzyczności już za nami. Bostońska Polonia pokazała klasę – na bogaty program wydarzenia, obchodzonego 10 października jednocześnie w sześciu miejscowościach, m.in. w Nowym Jorku i Denver, w Bostonie złożyła się dobrze wykonana wspólna praca wielu osób i organizacji. Wśród nich na pewno trzeba wymienić:

 

Wyklad Marka Czarneckiego

Wykład Marka Czarneckiego

Basia Franks przy garnkach na pierogi

Bostoński Dzień Dwujęzyczności odwiedził także Konsul Honorowy RP w Bostonie Marek Leśniewski-Laas, który był patronem honorowym naszego wydarzenia. Pomysłodawcą i głównym organizatorem Polonijnego Dnia Dwujęzyczności są zaś Fundacja i portal Dobra Polska Szkoła, które mam przyjemność w Bostonie reprezentować, oraz warszawska Fundacja Edukacja dla Demokracji, a projekt został zrealizowany w ramach konkursu MSZ.

Wszystkich współtwórców wydarzenia nie sposób wymienić, ale każdemu z nich należą się podziękowania. Bo każde wydarzenie ma także takie osoby, których nie widać na scenie czy na zdjęciach, a które poświęcają swój czas i wysiłek na to, by zrobić coś dla swojej lokalnej polskiej społeczności w USA.

Charyzmatyczny Konrad Kloczkowski

Polonijny Dzień Dwujęzyczności w Bostonie był z pewnością polonijny i dwujęzyczny, a poza tym pełen atrakcji dla wszystkich: dużych i małych, mówiących po polsku i po angielsku, związanych i niezwiązanych z polską szkołą i parafią w Bostonie. Łącznie uczestniczyło w nim około 150 osób, wśród których dominowały osoby polskiego pochodzenia, ale odwiedzili nas i byli z nami także zainteresowani Amerykanie. Niektórzy z nich przyznawali nawet swoim żonom po zakończeniu, że bardzo im się podobało!

Wykład Edyty Lehman

Jesteśmy Polkami

Podczas konkursów okazało się m.in., że dzieci mają czasem większą wiedzę o Polsce niż dorośli. A na pewno o polskim papieżu. Drużyna dziecięca wygrała 2:1 właśnie dzięki pytaniom o papieża, zadawanym dorosłym przez dzieci, m.in. o to, iloma językami mówił Jan Paweł II. Tak, polski papież był zdecydowanie więcej niż dwujęzyczny, ale ilojęzyczny dokładnie? Maluchy „potknęły się” jedynie na pytaniu dorosłych o Wieliczkę – na szczęście honor uczniów polskiej szkoły uratowały dzieci z publiczności. Okazało się także, że łatwiej nauczyć dorosłego Polaka angielskich „łamańców językowych” niż Amerykanina polskich – nawet jeśli w obu występuje podobna liczba dźwięków „sz” („She sells sea shells at the sea shore” i „Szedł Sasza suchą szosą”), a nauczycielami są dwujęzyczne dzieci – skąd można wyciągnąć wniosek, że jednak język polski ma trudniejszą niż angielski wymowę. Przeprowadzone przez Alę Kozak dyktando dla dorosłych (mieliśmy 10 odważnych uczestników) pokazało z kolei, że polska ortografia nie jest aż taka trudna, jak to się Amerykanom wydaje, ale na pewno nie aż tak łatwa, jak byśmy my, Polacy, chcieli. Jest szansa, że po takim dyktandzie wszyscy zapamiętamy, jak się pisze „gżegżółka”.

Wolontariuszki

Na pewno „strzałem w dziesiątkę” i hitem przedpołudniowej części programu był Talent Show, przygotowany i współprowadzony przez Sylwię Kloczkowską-Wadach – dobór wykonawców był bardzo staranny, a repertuar zróżnicowany: od muzyki klasycznej na fortepian (m.in. świetna Oliwia Kosiński w utworze Fryderyka Szopena), skrzypce, poprzez recytację poezji, taniec, gimnastykę, piękny pokaz sztuk walki, clownadę (doskonały duet Anastazja i Kasia Bućko plus dwa psy) i śpiew, aż do gitarowego jazzu i rockowej perkusji (charyzmatyczny Konrad Kloczkowski), a nawet rockowych skrzypiec (Kacper Borkiewicz, któremu należą się ogromne brawa za „Final Countdown” z ręką na temblaku). Poziom większości występów był bardzo wysoki – dzieci ze Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II w Bostonie pokazały, że warto mieć pasję, ćwiczyć i rozwijać swój talent. Na pewno wielu równie utalentowanych uczniów żałowało podczas oglądania dwugodzinnej Gali Talentów, że zabrakło im odwagi, by pokazać się na scenie. Może będzie okazja za rok?… W przygotowanym przez Sylwię i Mariusza Kloczkowskich specjalnie z okazji Gali Taletów reklamowym teledysku wzięli udział wszyscy uczniowie Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II.

Praca nad wycinanką

Praca nad wycinanką

 

Gosia Kosińska - kontrola jakości

Gosia Kosińska – kontrola jakości

Po silnych emocjach przyszedł czas na relaks – film o pierwszych Polakach w Ameryce, „Heroes of Jamestown”, czyli „łyk historii”, którego kontynuacją były animowane filmy o tym, jak kształtował się język polski. Potem mieliśmy lepienie pierogów i łowicką wycinankę. Prowadzące pierogowe warsztaty Basia Franks i Gosia Kosińska miały ręce i stoły „pełne roboty” przez prawie dwie godziny – aktywna grupa lepiących powiększała się w trakcie wciąż o nowych rodziców i dzieci, nieraz bardzo małe. Dla co niektórych był to na pewno ich pierogowy „pierwszy raz”. – Jestem zaskoczona tym, że aż tyle dzieci chciało lepić z nami pierogi – przyznawała Gosia Kosińska. Prowadząca warsztaty plastyczne w szkole malarka Ania Leliwa wyznała natomiast, że wycinanka w trakcie pracy kilkuosobowej grupy zaczęła „żyć własnym życiem” i tak naprawdę z łowickiej zmieniła się w bostońską. Efekt spodobał się na pewno wszystkim oglądającym, a mamy, biorące udział w wycinaniu, uznały, że trzeba również w szkole polskiej w Bostonie, obok zajęć plastycznych dla dzieci, zorganizować zajęcia artystyczne dla dorosłych.

12080179_509913675840063_5634335956086723652_o

Wykład Natalii Banasik

Dwujęzyczne wykłady o dwujęzyczności Natalii Banasik z Harvard Graduate School of Education i Edyty Lehman z Harvard University wciągnęły wszystkich słuchaczy w fascynujący świat nauki w praktyce. Rodzice dowiedzieć się z nich mogli m.in., jakie książki i filmy po polsku warto ze swoim dzieckiem wypróbować, jak przetrwać kryzys w wychowywaniu dwujęzycznego dziecka i co jest najlepszą zachętą do poznawania języka polskiego z punktu widzenia dziecka oraz dlaczego osoby dwujęzyczne są bardziej poszukiwane na rynku pracy (niezależnie od tego, jakimi dwoma językami mówią) i jakie jeszcze mają przewagi nad osobami monojęzycznymi, poza większymi umiejętnościami koncentracji i większą podzielnością uwagi. Dla rodziców, dopytujących po wykładach, czy będzie można je gdzieś jeszcze usłyszeć czy zobaczyć, mamy dobrą wiadomość – wykładowczynie zgodziły się udostępnić swoje prezentacje i obejrzeć je będzie można wkrótce na stronie www.polishbilingualday.com

35

Wystawa Polacy znani i nieznani

Wystawa Polacy znani i nieznani copy

Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa prac plastycznych dzieci „Polacy znani i nieznani” – przygotowana specjalnie na Dzień Dwujęzyczności i pokazująca Polaków, którzy znani są w Ameryce. Każda z klas wybrała sobie inną postać – często o wyborze decydowały same dzieci – oraz technikę. Ujednolicony był tylko format pracy. Dorota Kapcia, kuratorka i pomysłodawczyni wystawy, dołączyła do niej także, ze względu na portretowaną osobę, pracę przedstawiającą Jana Pawła II i wykonaną przez jedną z klas w 2013 r. Większość z nas wie o tym, że Kopernik, Kościuszko i Pułaski byli Polakami, ale kto wiedział, że Polakami byli na przykład także założyciele wytwórni Warner Bros? Inną bardzo ciekawą wystawą, pokazaną podczas wydarzenia, była dwujęzyczna wystawa poświęcona Janowi Pawłowi II. Ciekawą, ponieważ złożoną głównie ze słów Jana Pawła II, a nie jego fotografii. Słowa papieży takich, jak Jan Paweł II często gubią się pośród doniesień o ich podróżach i dokonaniach– tutaj można było przy nich przystanąć na moment refleksji.

Po poobiedniej przerwie część uczestników Polish Bilingual Day przeniosła się do pobliskiego polskiego kościoła, gdzie można było wziąć udział w jeszcze jednym niezmiernie ciekawym wykładzie, który sam w sobie był już wydarzeniem, a w którym z kolei nauka spotykała się z wiarą – „Historia i mity wokół Czarnej Madonny z Jasnej Góry”. Ikonograf Marek Czarnecki opowiadał w fascynujący sposób o tajemnicach znanego każdemu Polakowi obrazu – o jego pochodzeniu, domniemanym autorstwie, kolorze twarzy Matki Boskiej, przyczynie i wymowie blizn na jej twarzy, innych ikonach przedstawiających Marię, a także o mozolnym i odsłaniającym zaskakujące fakty procesie konserwacji ikony oraz o tym, dlaczego według kategorii ikonograficznych w zasadzie… nie jest to ikona. Ikonograf przyznał, że ponieważ pracował nad kopią tej ikony wielokrotnie, zna na pamięć położenie najmniejszego jej detalu. Wykład ilustrowała bogata prezentacja zdjęć, m.in. z procesu konserwacji ikony. Marek Czarnecki zaznaczył też już na początku, że w wykładzie tym zajmie się głównie „powierzchnią” tematu, czyli tą warstwą obrazu, o której można mówić w sposób techniczny i naukowy, aby na koniec, w dramatycznej puencie, zwrócić uwagę na to, że ikona jest tylko oknem, za którym wierzący dostrzec może rzeczywistą postać, na którą to nie on patrzy – to ona patrzy na niego. Po wykładzie zainteresowane osoby, wśród których było m.in. dwoje innych ikonografów, mogły podejść, zadać pytania i obejrzeć niezwykle precyzyjnie wykonane w niezmienionej od stuleci technice ikony Marka. Marek Czarnecki przyznał też jeszcze przed wykładem, że uczestnictwo w Polonijnym Dniu Dwujęzyczności to dla niego ważne i ciekawe przeżycie, ze względu na jego polskie pochodzenie, a po wykładzie przyznał, że ostatni raz odwiedził Polskę ponad 20 lat temu, w czasie stanu wojennego. Proboszcz Jerzy Żebrowski, który większość swojego życia spędził poza ojczyzną (m.in. w Afryce i w Kanadzie), ale także stara się raz na kilka lat odwiedzać Polskę, przekonywał Marka Czarneckiego, że musi pojechać do Polski dziś, ponieważ od czasów stanu wojennego bardzo wypiękniała i zmieniła się tak, że jest praktycznie nie do poznania.

34

Polonijny Dzień Dwujęzyczności zakończył się mocnym i pięknym akcentem – dla wytrwałych uczestników organizatorzy przygotowali wieczorem projekcję filmu nominowanej do Oscara Hanny Polak „Something Better To Come”, która udostępniła nam swój nagradzany na międzynarodowych festiwalach film specjalnie na wydarzenie w Bostonie. Publiczność dopisała i doceniła ten niezwykle poruszający film, co widać było m.in. w potrzebie dyskusji i wymiany wrażeń po. Widzowie dziękowali za możliwość jego obejrzenia, dopytywali o proces filmowania, dalsze losy bohaterki, możliwość kupienia filmu na DVD. Głosowano „za” kolejnym pokazem, m.in. dla starszych uczniów w szkole. Wielu widzów wzruszyło się do łez. Okazało się, że obchodzi nas los bezdomnych, mieszkających na wysypisku śmieci w Rosji i że możemy być bardzo dumni z polskiej reżyserki, której pracę ogląda i docenia teraz również Ameryka.

 

Tekst i zdjęcia: Lidia Russell

 

MSZ_logoWydarzenia w ramach I Polonijnego Dnia Dwujęzyczności są współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.”
 

 

 

6

 

26

 

33

Konsul Marek Leśniewski-Laas. Fot. Marcin Bolec

Konsul Marek Leśniewski-Laas. Fot. Marcin Bolec

 

Ala Kozak i laureaci dyktanda. Fot. M. Bolec

Ala Kozak i laureaci dyktanda. Fot. M. Bolec

 

Co wiemy o Polsce - dorośli kontra dzieci. Fot. M. Bolec

Co wiemy o Polsce – dorośli kontra dzieci. Fot. M. Bolec

 

Dyrektor Jan Kozak i Lidia Russell. Fot. M. Bolec

Dyrektor Jan Kozak i Lidia Russell. Fot. M. Bolec

 

Jeden z uczestników Talent Show w brawurowo zagranym standardzie. Fot. M.Bolec

Jeden z uczestników Talent Show w brawurowo zagranym standardzie. Fot. M.Bolec

 

41

 

Bostońska wycinanka

 

DSC00902

 

Julka śpiewa

 

Lepienie pierogów

 

Nawet prowadząca Sylwia jest zdumiona

 

Publiczność

 

Stolik DPS

 

Z prezentacji Edyty Lehmann - jak zachęcać

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *