DPS
No Comments

”Dziadek do orzechów” w Wejherowie – recenzja Ani Nosek

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

dziadek do orzechow„Kultura wymaga odwagi w działaniu, by talent mógł się rozwijać”, słowa Prezydenta Wejherowa widniejące na tablicy jednej ze ścian pięknego gmachu Filharmonii Kaszubskiej – dumy mieszkańców tego miasta – można odnieść do zespołu twórców spektaklu  o bajkowo-świątecznym nastroju, które obejrzałam w dniu premiery.

Widowisko muzyczno-taneczne Dziadek do orzechów w reżyserii Elżbiety Czeszejko i Sebastiana Białobrzeskiego, przy akompaniamencie muzyki Piotra Czajkowskiego ( playback) to efekt ponad półrocznej pracy ludzi WCK-u i znawców baletowych technik. Taneczne akcje szły jedne po drugich.  Wysoko oceniam ruch, taniec na paluszkach i zgranie z muzyką. Świetne efekty dla widza dawało oświetlenie z góry. Wirował świat zaczarowany przez nieforemną lalkę – dziadka do orzechów. Nie znałam wcześniej treści baśni Hoffmana, nie czytałam książki. Dopiero kolejne partie widowiska pozwoliły mi na „czytanie” fabuły. Przepiękne, barwne kostiumy, w które często przebierały się tancerki, wzbudzały podziw i szacunek dla ekipy projektantów i krawców.

I.

Stroje zwiewne, dużo bieli, różu, czerwieni, błękitu. Czarująco i magicznie…Sceny tańca ukazujące wojnę Żołnierzyków z  Myszami bardzo czytelne przez ruch i akordy muzyczne. Widzowie nagradzali występ gromkimi brawami, nie czekając na finał. Migotało światło dla wywołania efektu i stworzenia magicznej atmosfery.

To odwaga w działaniu i liczne próby przed premierą rozwijają talenty każdego fachowca, jak i amatorów. Wystarczy chcieć naprawdę, mieć
pasję i determinację…

II.No i pieniądze od sponsorów, bez nich nie ma co marzyć o rozwijaniu talentu.

Być może marzenia dziewczynek – tancerek i ambicje ich rodziców dają bardzo dobry efekt. Nie da się ukryć, że wśród widzów byli najbliżsi młodziutkich debiutantów tanecznych akrobacji. Oni, jak zauważyłam, przeżywali mocno występy swych milusińskich, mieli ze sobą bukiety

8

barwnych kwiatów, całusy, gratulacje i gromkie brawa, owacje na stojąco. Zmierzenie się z klasyką Piotra Czajkowskiego to, moim zdaniem, duże wyzwanie dla zespołu współtwórców wydarzenia kulturalnego w Wejherowie.

Na wyróżnienie i szczególne podziękowanie od nas, widzów, zasłużyli: pani Elżbieta Czeszejko  i pan Sebastian Białobrzeski za reżyserską, wielomiesięczną robotę.

Nie byłoby tak pięknie, gdyby nie współpraca z ludźmi kultury Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Pozytywne opinie, na jakie zasłużyli, to sukces wielu innych ludzi związanych z działami technicznymi Filharmonii Kaszubskiej.

8

Wyjątkowo piękne efekty ich pracy potwierdzają, że ludzie z pasją i znawstwem rzemiosła (mają za sobą studia, lata doświadczeń scenicznych i pedagogicznych, nagrody, może i zwycięstwa, porażki, stresy, siódme poty) osiągają swe ambitne cele.

Ujarzmić ciało, nauczyć tańca na palcach, ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, aby  zgrać ruch z muzyką, z treścią fabuły, a przede wszystkim cierpliwie pracować na próbach, pogodzić obowiązki edukacyjne z pasją to niemała gratka!

Tancerki dawały z siebie wszystko, nie dostrzegłam ani zmęczenia ani wpadek czy poślizgu podczas występu. Na zmysły widzów działała świetna scenografia, choreografia i wizualizacja. Na scenie oprócz ruchu ciał, ożywiana była smukła i rozświetlona choinka, wibrujące kartki księgi z zapisanym rodzajem tańca, aby widz wiedział, co ogląda. Miłośnicy tej sztuki nie mogą narzekać, bo w II cz. baletu podziwiali taneczne popisy tańca klasycznego jak i charakterystycznych form tańca.

12345551_1044509468943722_6762184693271445157_nZapamiętam na długo…taniec hiszpański, chiński, arabski, rosyjski, taniec pastuszków, walc kwiatów! Uwodzicielska muzyka, rytmiczne ruchy…tanecznych par! Super! A co ważne, stroje dopasowane do kultury ludowej kraju danego tańca. Fascynujące dla mnie było to, że dynamiczna wizualizacja na dużym ekranie wprowadziła widzów w egzotyczne tańce świata. Zachwyt i duże wrażenie, niesamowite duchowe przeżycia.

Przyznam szczerze, że dzięki obecności na widowni w dniu premiery 5 grudnia 2015r. miałam super prezent wigilijny. A dodatkową atrakcją była kawa w kawiarni na parterze w towarzystwie mistrzyni baletu pracującej ponad 40 lat w operze, sympatycznej pani Małgosi Karpińskiej ( założycielki Ogniska Baletowego dla dzieci, które istnieje od 1964 roku do dzisiaj).

Baletowe popisy trwające ponad półtorej godziny zapamiętam na zawsze. Wyjątkowe widowisko nie tylko dla wejherowian, ale także dla ostrołęczanki.

Gorąco dziękuje za zaproszenie!

 

Tekst i zdjęcia: Ania Nosek, Ostrołęka

LINK YUOTUBE : https://www.youtube.com/watch?v=IKjEGR1IXBg

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *