Karol Chlipalski
No Comments

To nie jest zachowanie przypadkowe

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page
Guile Dussias

Guile Dussias

 

Gdy przełączanie pomiędzy językami jest objawem zapominania jednego z języków, powinno ono być sygnałem dla rodziców, by zwiększyć ilość materiału językowego w tym słabszym języku – mówi Giuli Dussias*, językoznawca z Penn State University u USA.

Ile zna pani języków? 

Mówię płynnie w czterech językach: po hiszpańsku, włosku, angielsku, a także, nieco gorzej, po francusku. Znam też trochę grecki.

Ilu języków używa pani na co dzień?

Na co dzień używam hiszpańskiego, włoskiego i angielskiego.

A w jakich językach rozmawia pani w domu?

Teraz z dziećmi rozmawiam po hiszpańsku, włosku i angielsku. Ale jak dzieci były małe, mówiłam do nich tylko po włosku. W domu słyszały także hiszpański, w którym mówił do nich mój mąż i moja siostra. Świadomie nie posłałam ich zresztą do przedszkola dopóki nie skończyły czterech lat. Obawialiśmy się, że nigdy nie nauczą się hiszpańskiego i włoskiego, jeśli pierwszym językiem, jaki poznają będzie angielski. Gdy miały 5-6 lat przeszłam w rozmowach z nimi całkowicie na hiszpański. Było to mniej więcej wtedy, gdy zaczynały szkołę. Chciałam być pewna, że będą w przyszłości używać choć jednego z tych języków. Po włosku mogły rozmawiać tylko ze mną. Poczułam, że trzeba wybrać język, który będzie w większym stopniu miał oparcie w otoczeniu. Mieszkaliśmy wtedy w Tucson w Arizonie, gdzie żyje społeczność hiszpańskojęzyczna.

A jakimi językami dzieci mówią teraz?

Wszystkimi trzema!

Po włosku też? 

Tak – mój syn studiuje teraz medycynę we Włoszech, po włosku. Moja córka spędziła rok w tym kraju w trakcie studiów, i miała wtedy szansę, aby „odświeżyć” sobie ten język.

Jak byli mali, co roku w wakacje jeździliśmy na wakacje do Włoch, gdzie dzieci komunikowały się po włosku z dziadkami.  Nauczyły się czytać po włosku jeszcze zanim poszły do amerykańskiej szkoły. Włoski jest znacznie prostszy w czytaniu niż angielski. Potem miały pewne trudności z czytaniem samogłosek w angielskim – bo chciały wszystko czytać tak jak się pisze – tak jak to ma miejsce we włoskim, ale szybko złapały o co chodzi i potem już nie było żadnych problemów.

A czy zdarzało się pani przechodzić z języka na język w ich obecności?

Oczywiście, że tak. Wynikało to często z okoliczności.

Ale powiedziała pani, że starała się pani mówić w jednym języku do dzieci.

Tak, oczywiście, ale dzieci przez cały czas słyszały więcej niż jeden język. Rozmawiając np. z siostrą po hiszpańsku, zwracałam się do dzieci po włosku i dzieci słyszały, że mówię też w innym języku. Zmiany języka były czymś, co dzieci słyszały na co dzień.

Jaki rodzaj przechodzenia z języka na język zwany jest przez językoznawców przełączaniem się pomiędzy językami (code-switchingiem) i stanowi przedmiot pani badań? Czy jest to bezwiedna zmiana języka, czy może użycie w zdaniu wypowiedzianym w jednym konkretnym języku obcojęzycznych słów, bo są bardziej adekwatne do przekazywanych treści?

W tym drugim przypadku to nie jest code-switching, tylko zapożyczenie. Myślę, że mówiąc o code-switchingu, należy czynić to przede wszystkim w kontekście społeczności używającej na co dzień dwóch języków. Mieszkając w Tucson byliśmy częścią takiej właśnie społeczności. Była ona złożona z osób dwujęzycznych mówiących biegle po angielsku i hiszpańsku i przełączających się regularnie pomiędzy tymi dwoma językami. Natomiast w przypadku zapożyczeń sytuacja jest inna. Jeśli ktoś przystosowuje obcojęzyczne słowo do fonologii języka w którym mówi, do jego składni, czy morfologii, to nie możemy mówić o przełączaniu się pomiędzy językami. Ono ma miejsce w społecznościach dwujęzycznych i zdarza się z innych powodów niż problem z dostępem do konkretnego słowa. Choć osoby często przełączające się deklarują najczęściej właśnie taki powód tej praktyki.

Czyli tak naprawdę, dlaczego ludzie przełączają się pomiędzy językami?

Bo mogą! Wcale nie z powodów pragmatycznych. Raczej z tego powodu, że jest to norma w danej społeczności. Gdy weźmiemy pod uwagę miejsca, w których żyją ludzie przełączający się z języka na język, otrzymamy dowody, że przełączenia mają miejsce pomiędzy wyrazami podobnej klasy. To nie ma nic wspólnego z problemem dostępu. Np. zdarza się, że ludzie przełączają się na rodzajnikach. Ciężko byłoby udowodnić, że ludzie zapominają rodzajników, w którym nie ma rodzajników. Nie twierdzę, że przełączanie pomiędzy językami z powodów leksykalnych nie istnieje, może je powodować np. atrycja czyli utrata języka. Nie jest to jednak typ przełączania, który interesuje językoznawców. Nas interesuje płynne przełączanie się pomiędzy językami, właściwe członkom społeczności używających płynnie dwóch języków.

Proszę podać przykład przełączenia pomiędzy językami, najlepiej z wlasnego autorstwa.

„Honestamente aparte del estudio que hice contigo y que you walked me through, no tengo más experiencia.” (Szczerze mowiąc, poza badaniem, które zrobiłam razem z tobą i przy którym mi pomogłaś, nie mam wiele doświadczenia)

Dlaczego językoznawcy w ogóle interesują się takim problemem jak przełączanie się pomiędzy językami?

Ponieważ odkryli, że nie jest to zachowanie przypadkowe. Istnieją jakieś reguły, które tym rządzą. Problem jednak polega na tym, że tych reguł dotąd nie udało się dokładnie uchwycić. Językoznawcy zresztą badają to zagadnienie z wielu perspektyw. Socjolingwiści przyglądają mu się w kontekście społeczności, u których występuje czy tożsamości członków tych społeczności. Językoznawcy starają się natomiast zrozumieć, czy uniwersalne reguły, jakie rządzą językami, mają także zastosowanie do code-switchingu.

 

Kto przełącza się pomiędzy językami? Czy wszystkie osoby dwujęzyczne to robią?

Nie, nie wszystkie osoby dwujęzyczne przełączają się pomiędzy językami. Dlatego też uważam, że zdefiniowanie przełączania się pomiędzy językami w odniesieniu do społeczności jest takie ważne. Szczególnie ten typ przełączania, o którym wspominaliście wcześniej – gdy dana osoba zaczyna zdanie w jednym języku, a kończy w innym – charakteryzuje przede wszystkim osoby będące członkami społeczności posługujących się płynnie dwoma językami. Osoba, która zna bardzo biegle dwa języki, ale nie jest członkiem społeczności, w której występuje zjawisko code-switchingu nie umiała by tego robić.

Czy są pary języków, które sprzyjają przełączaniu?

To dobre pytanie. Wydaje się, że istnieją konkretne cechy języków, które temu sprzyjają, np. podobne reguły rządzące składnią. Nie oznacza to jednak, że pomiędzy językami, których składnia jest różna, ludzie się nie przełączają. Na przykład zjawisko code-switchingu zaobserwowano w niektórych społecznościach posługujących się angielskim i japońskim.

Wspominała pani wielokrotnie o społecznościach, u których występuje przełączanie się z języka na język. Jakimi cechami charakteryzuje się taka społeczność?

Charakteryzuje je na pewno wspólna przestrzeń geograficzna. To są ludzie, którzy mieszkają w tej samej dzielnicy, mają podobne podłoże kulturowe, podobną historię.

Jak rozumiem, osoby, które przełączają się pomiędzy językami muszą znać bardzo płynnie oba języki?

Tak, choć w żadnej dwujęzycznej społeczności oba języki nie mają tego samego statusu. Zazwyczaj jeden język u nich dominuje nad tym drugim.

A czy ten rodzaj przełączania, który – jak pani wspomniała – interesuje językoznawców, wymaga jakiegoś dodatkowego wysiłku ze strony mówiącego?

Być może. Jest to pytanie, na które wciąż poszukujemy odpowiedzi. Wysiłku wymaga na pewno dostosowanie aparatu artykulacyjnego do tego drugiego języka. Są przesłanki, aby sądzić, że pewnego wysiłku wymaga sam akt przełączania się. Bardzo wyraźnie korzyści związane z przełączaniem się muszą jednak równoważyć ten rodzaj dodatkowego wysiłku – inaczej ludzie by tego nie robili. Muszą istnieć również jakieś koszty po stronie słuchającego, czyli dodatkowy wysiłek, którego wymaga zrozumienie osoby przełączającej się pomiędzy językami. Ale nie dotyczy to wszystkich rodzajów przełączania.

Czy więc zapożyczenia, które nie są przełączeniami, są dowodem na jakiegoś rodzaju deficyty czy  problemy?

Problemem jest próba przedstawienia tego zagadnienia jako problemu. Mogą istnieć pewnego rodzaju luki w systemie językowym, co nie oznacza, że są one deficytami. Gdy wynaleziono fax, istniała luka w naszym słownictwie, którą trzeba było zapełnić poprzez zapożyczenie. Ale nikt nie powie, że ta luka, ten brak, stanowił deficyt u osób posługujących się np. polskim czy hiszpańskim. Gdy teraz pomyślimy o tym zagadnieniu na poziomie indywidualnym, ludzie zapożyczają słowa z innych języków i wiele słów zostaje wcielonych do ich jednojęzycznego leksykonu, ponieważ istnieją w nim luki. Zapożyczenia mogłyby być raczej dowodem, że ludzie ci posługują się bardzo biegle swoim językiem ojczystym.

Czy przełączanie się pomiędzy językami u osoby dorosłej i u dziecka, które nie zna jeszcze na tyle dobrze obu języków, to ten sam proces? Czy kierują tym te same mechanizmy?

Do tej pory nikt nie zajmował się badaniem code-switchingu u dzieci nabywających języki w kontekście dwujęzyczności. Większość badań koncentrowała się na tym, w jaki sposób dwa języki mogą rozwijać się niezależnie od siebie. Bardzo niewiele więc wiadomo, jak wygląda przełączanie się pomiędzy językami u dzieci, które wzrastają w tych społecznościach. Osobiście podejrzewam, że te dwa procesy są różne. Co do jednego nie ma jednak wątpliwości – dzieci, jak dorosną będą się przełączały na podobnych zasadach, co ich rodzice.

Czy przełączanie jest dobre czy złe?

Trudno o tym mówić bez kontekstu. Jeśli zachowanie to ma miejsce w ramach jakiejś społeczności, np. portorykańskiej w Nowym Jorku – to jest to po prostu pewien sposób komunikowania się. Nie  ma w tym nic złego. Ci ludzie, gdy muszą mówić po angielsku, mówią po angielsku; gdy muszą mówić po hiszpańsku, mówią po hiszpańsku. Przełączają się tylko wtedy, gdy są między sobą. Gdy spojrzymy na dane zebrane na wielkich próbach, to widzimy, że bardzo duże porcje wypowiedzi osób należących do takiej społeczności są jednojęzyczne. Tymczasem panuje powszechna opinia, że osoby z takich społeczności przełączają się przez cały czas. Nic bardziej błędnego. Przez większość czasu używają one albo jednego, albo drugiego języka.

Czy powinno się zniechęcać dzieci do przełączania się pomiędzy językami?

To znowu trudne pytanie, bo wiele zależy od okoliczności, w których mamy z tym przełączaniem do czynienia. Jeśli nabywają dwa języki w warunkach, w których należy się spodziewać, że proces ten będzie przebiegać w sposób zrównoważony, to nie. Jeśli natomiast przełączanie jest związane z utratą języka  (zresztą może być ono jej objawem) – to co innego. Nie sądzę jednak, aby zniechęcanie dzieci do przełączania się pomiędzy językami było odpowiednim posunięciem. Powinno raczej być sygnałem dla rodziców, że muszą zwiększyć ilość materiału językowego w tym słabszym języku. Jeśli np. polskie dziecko nie ma wystarczającego kontaktu z polskim, zacznie przełączać się na angielski, to pewnie w następnej kolejności całkowicie przejdzie na ten język.

Jakie mogą być konsekwencje przełączania się pomiędzy językami? Jeśli w ogóle o takowych można mówić?

Odpowiadam jako osoba, która to robi: to daje dużo elastyczności. Ludzie myślą, że umiejętność pozostawania przy jednym języku jest dowodem na dobrą jego znajomość. A jest wprost przeciwnie. Często osoba jednojęzyczna mogłaby uniknąć przerw w mówieniu, „zacięć”, gdyby była dwujęzyczna. Konsekwencją przełączania się może być zwolnienie tempa wypowiedzi, co w zasadzie jest niezauważalne dla rozmówcy, a dostrzegalne jedynie przy użyciu precyzyjnych narzędzi pomiarowych, jakie mamy w laboratorium. Przełączanie pozwala wreszcie danej osobie odnaleźć swoją tożsamość. To jest ważne szczególnie dla dzieci, które dojrzewają.

Dziękujemy bardzo za rozmowę!

 

Rozmawiali: Zofia Wodniecka i Karol Chlipalski

*Giuli Dussias urodziła w Wenezueli w rodzinie włoskich emigrantów. Od XX lat mieszka i pracuje w USA.

 

logotypMSZ_A_kolorSerwis “Wszystko o dwujęzyczności” jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Uniwersytetu Warszawskiego. Utwór powstał w ramach projektu finansowanego w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.“ realizowanego za pośrednictwem MSZ w roku 2015. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o konkursie „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2015 r.”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *