Karol Chlipalski
No Comments

Życie na podsłuchu

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

growth_kitchencam_free

 

To nie częstotliwość, z jaką dziecko słyszy dane słowo, decyduje o tym, czy je zapamięta i użyje w przyszłości, tylko kontekst – wynika z badań, jakie przeprowadzili badacze z Massachuessets Instutite of Technology (MIT) zamieniając własny dom w laboratorium badawcze.

Naukowcem nie przestaje się być nigdy – zasadę tę Deb Roy i Rupal Patel, badacze związani z MIT, a prywatnie małżonkowie, najwyraźniej wzięli sobie do serca. Oboje specjalizując się w badaniach nad nabywaniem mowy postanowili przez trzy lata rejestrować rozwój językowy swojego syna. Zgromadzili w ten sposób 200 tysięcy godzin nagrań audio i video, które pozwoliły im spojrzeć w nowy sposób na ten nie do końca dotąd poznany przez naukę proces.

Gdy Rupal dowiedziała się, że jest w ciąży, małżonkowie-naukowcy uznali, że oto otwiera się przed nimi wielka szansa na zgromadzenie materiału, który mógłby posłużyć badaniu mechanizmów związanych z nauką mówienia przez dzieci. Cały czas ciąży poświęcili na przygotowanie eksperymentu, co obejmowało także uzyskanie pozwolenia od komisji etycznej na przeprowadzenie wymyślonego przez siebie badania. Po urodzeniu syna, szczęśliwi rodzice zabrali więc noworodka do domu naszpikowanego sprzętem nagrywającym. Kamery i mikrofony zostały zainstalowane na suficie we wszystkich pomieszczeniach, tak, żeby każde wypowiedziane słowo zostało zarejestrowane, a następnie poddane analizie.

Po trzech latach małżonkowie zakończyli nagrywanie, po czym Deb Roy wraz ze współpracownikami z MIT dokonał wyboru danych do dalszych analiz. Interesowały go wszystkie słowa wypowiedziane przez syna (mama  syn Roya i Patel wypowiedział po raz pierwszy w wieku sześciu miesięcy!), a także słowa, jakie zostały wypowiedziane w obecności syna.

Następnie badacze stworzyli transkrypcje tych nagrań i przy pomocy wyrafinowanych programów komputerowych zaczęli poszukiwać wszystkich wskazówek i prawidłowości, jakie pozwoliłyby im wyróżnić te cechy słów, które przesądzają o tym, że dziecko je zapamiętuje i następnie samo używa.

Analiza danych pozwoliła im na sformułowanie ciekawych wniosków. Zdaniem badaczy, o przyswojeniu sobie przez dziecko danego słowa wcale nie decyduje jego frekwencja (czyli częstotliwość, z jaką dziecko je słyszy), tylko cecha nazwana przez nich „odrębnością” (ang. distinctiveness).

Frekwencja jest do pewnego stopnia ważna. Jeśli dziecko nigdy nie słyszało danego słowa, nigdy go nie użyje – mówi Roy. Ważniejszy jednak od frekwencji był kontekst – miejsce, czas i sytuacja, w jakich dziecko słyszało dane słowo. Niezależnie od tego, pod jakim kątem analizowałem dane, ta cecha zawsze bardzo wyraźnie wysuwała się na pierwszy plan – dodaje.

„Odrębność” to cecha pozwalająca dziecku wyłowić dane słowo z tłumu innych. Posiadają ją takie wyrazy, jak np. kopnąć, który to czasownik zazwyczaj towarzyszy grze w piłkę; śniadanie, czyli słowo, które  pada codziennie rano przy stole; czy zawołanie a kuku, które jest elementem wielu zabaw. W przeciwieństwie do np. spójników czy słów pomocniczych słowom takim jak śniadanie, kopnąć czy a kuku towarzyszy zazwyczaj sytuacja, która niesie ze sobą wiele wskazówek i pomaga zawęzić interpretację ich znaczeń.

Wprawdzie badanie przeprowadzone przez badaczy z MIT opierało się na danych zebranych od jednego tylko dziecka, ale Deb Roy jest przekonany, że wnioski sformułowane przez niego, mogą mieć charakter bardziej ogólny. Jego badanie spotkało się z wielkim zainteresowaniem i to nie tylko w świecie naukowym. Roy nagrał wykład, w którym opowiedział o przebiegu swojego eksperymentu oraz o wnioskach, jakie z wysnuł z zebranych przez siebie danych, i umieścił go na platformie TED służącej do popularyzacji idei i odkryć naukowych. Wykład obejrzało dotąd 2,3 miliona osób.

Czy ma racje, będzie trzeba jeszcze potwierdzić prowadząc podobne badania z udziałem innych dzieci. Roy i Patel nie zdecydowali się jednak na kolejny eksperyment, pomimo że nadarzyła im się po temu kolejna okazja. Gdy byli w trakcie nagrywania postępów rozwoju językowego syna, urodziło się im drugie dziecko. Jednak zdecydowali się zdemontować urządzenia nagrywające, gdy ich córka właśnie zaczynała gaworzyć. – Mieliśmy wtedy chwilę wahania. Ale w końcu zadaliśmy sobie pytanie, kiedy to się skończy. Decyzja nie była prosta. 

 

Karol Chlipalski

 

godlo_senat z podpisem 1Serwis Wszystko o dwujęzyczności jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Uniwersytetu Waszawskiego. Utwór powstał w ramach zlecania przez Kancelarię Senatu zadań w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2016 roku. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o zleceniu zadania publicznego przez Kancelarię Senatu oraz  przyznaniu dotacji na jego wykonanie w 2016 r.”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *