Lidia Russell
No Comments

Rockport – kolorowe lato

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

13681815_10210300621899104_559178870_o

 

 

Gdy wstawanie o piątej rano w wakacje nie jest w naszym stylu, podobnie jak stanie w kilometrowych korkach do południa, nie musimy jechać na Cape Cod. Nawet jeśli w Nowej Anglii taka wyprawa to święty letni obowiązek. Wybierzmy się na Cape Ann – bliżej i mniej tłoczno. Co prawda również mniej piaszczyście i plażowo, ale za to bardziej kolorowo.

W barwności specjalizuje się Rockport, rybacka wioska, do której z Bostonu nawet w weekend dojedziemy w 40 minut. Dla smakoszy ryb i krabów, żeglarzy i nałogowych kolekcjonerów przedmiotów z galerii rozmaitej proweniencji to raj. Wąskie uliczki, pełne kolorowych pułapek z jedzeniem, ubraniami oraz sztuką i rozmaitymi sztuczkami wypełniają spacerowicze o wyraźnie plażowym nastawieniu do życia, ale już kawałek od centrum miasteczka i portu znajdziemy przestrzeń i mniej rozrywkowy koloryt.

 

13898340_10210300644099659_1449767918_o

 

13835966_10210300662180111_1998204060_o

 

Atlantyku szum, ptaków śpiew, ścieżki przez lasy i spacer po skałach – co roku można odkryć tu nowe miejsca, w których życie przypomina nieustający słoneczny festiwal, a egzystencja wydaje się nie wymagać większego trudu. To taka mała nagroda za to, jak naprawdę z ową egzystencją jest. A dodatkowo – szczególne światło, które inspiruje tu malarzy i fotografów od czasów Winslowa Homera.

Światło ma do pary inną inspirację – Motif No 1, czyli czerwoną rybacką szopę, która jest najczęściej fotografowanym i malowanym budynkiem z całego Cape Ann. Amerykańskim studentom architektury, sztuki i historii sztuki jest ona ponoć równie znajoma, jak szkice Leonarda da Vinci. Skąd jej magnetyczne właściwości i jak to się stało, że została motywem numer jeden? Jedna z opowieści głosi, iż ilustrator Lester Hornby, który uczył rysunku we Francji, przyjechał pewnego lata z Paryża do Rockport na malarski plener. Wszyscy prawie uczniowie malowali i rysowali ten sam obiekt, o prostych, lecz interesujących proporcjach i wyrazistej barwie, i gdy oto kolejny student przyniósł nauczycielowi nie do końca udany szkic, ten wykrzyknął: „Co? Znowu motyw numer jeden!?”. I tak już zostało.

 

13728471_10210300656939980_1426692236_o

 

13682014_10210300633539395_165228502_o

 

W galeryjce „Four Winds” nad brzegiem wody, która opływa Rockport z trzech stron, podziwiam zawsze kreacje origami – w tym roku do żurawi i motyli dołączyły złotobrązowe wieloryby. Oraz opowieść: okazuje się, że magiczne kolorowe mobile origami to dzieła męża właścicielki galerii, lekarza pediatry doktora Toma Carbone, który interesuje się też rzeźbą i muzyką, a swoją pasję sztuki składania papieru wykorzystuje na co dzień w pracy z małymi pacjentami. Origami pomaga wyciszyć i uspokoić dzieci nerwowe, zaciekawia zdekoncentrowane, wystraszone czy rozdrażnione. Mała papierowa figurka łabędzia, żaby albo nawet Mistrza Yody z „Gwiezdnych wojen” pomaga lekarzowi „złapać kontakt” z dzieckiem i nawiązać więź. Doktor Tom lubi najbardziej pracę z dziećmi o specjalnych potrzebach. Dla szczególnie zainteresowanych maluchów prowadzi nawet sobotnie warsztaty origami. Cape Ann wybrał na miejsce swojej praktyki lekarskiej, bo, jak mówi, „to piękna część świata”.

 

13844315_10210300639659548_290571991_o

 

13681914_10210300628539270_2062719307_o

 

A wracając do Rockport – dobrze jest być tu znowu, nacieszyć oczy światłem, nasycić wewnętrzne zmysły tutejszą lekkością, poczuć powiew lata i odetchnąć głębiej po tygodniach rutyny. Czasem po prostu posiedzieć w milczeniu twarzą do oceanu, nawet nie czekając na myśl.

Rockport jako wakacyjny motyw numer jeden☺

 

Tekst i zdjęcia: Lidia Russell

 

13663388_10210300651219837_1032004512_o

 

13646863_10210300648019757_1892218496_o

 

13639820_10210300657459993_683327076_o

 

13639721_10210300656859978_914791990_o

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *