Bożena Chojnacka
No Comments

Babcia Bożenka: Zmów za mnie„zdrowaśkę”

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

modlitwaJuż jutro rozpocznie się październik – miesiąc w szczególny sposób skupiony na Matce Bożej. To właśnie w październiku w naszych kościołach odprawiane są codziennie nabożeństwa różańcowe.

O odmówienie „zdrowaśki” czasami proszą  osoby stojące przed trudnym wyborem, oczekujące na ważne wiadomości, które nie wierzą w trzymanie za nich  kciuków, wybierają pewniejszą gwarancję, modlitwę.

Ja też do takich należę.

Od lat bardzo lubię modlitwę różańcową. Nie rozstaję się też z różańcem. W ostatnie miesiące  choroby siostry stał się moim nieodłącznym towarzyszem. Kiedyś najczęściej odmawiałam różaniec podczas spacerów. Obecnie, gdy pielęgnuję niedołężną siostrę i nie mogę sobie na to pozwolić, „zdrowaśki” odmawiam przy jej łóżku, w domu, szpitalu, w nocnym czuwaniu, w oczekiwaniu na spadek gorączki, na kolejne diagnozy lekarskie.

Podczas modlitwy różańcowej nabieram siły i nadziei.

Mamy liczne przykłady, z których wynika, że w tej modlitwie zawarta jest moc i że jej siłę doceniano od dawna. Wielokrotne powtarzanie tych samych modlitw było już znane chrześcijanom wiele wieków temu. W połowie IX wieku odparcie Saracenów spod Rzymu przypisuje się różańcowi, który wówczas składał się z 50 modlitw „Ojcze nasz”.

W bitwie morskiej pod Lepanto, u wybrzeży Zatoki Korynckiej 7 października 1571 roku mała flota Ligii Świętej uratowała chrześcijaństwo, pokonując znacznie liczniejszą armadę turecką. Na pamiątkę tej zwycięskiej bitwy papież św. Pius V ustanowił święto Matki Boskiej Różańcowej, zwanej wtedy Zwycięską. przypadające w miesiącu maryjnym  7 października, w dniu pamiętnej bitwy.

W obliczu tureckiego zagrożenia do walki z wrogiem chrześcijaństwa Ojciec Święty powołał obrońców,  ale przede wszystkim wezwał do codziennego odmawiania Różańca rzesze chrześcijan w całej Europie.

Miliony ludzi modliły się o oddalenie islamskiego niebezpieczeństwa, zaś po Rzymie każdego dnia ciągnęły procesje bractw różańcowych z otaczanym wielką czcią obrazem Matki Bożej Śnieżnej. Ojciec Święty zaś trwał w swojej prywatnej kaplicy na nieustannej modlitwie różańcowej.

W roku 1885 papież Leon XIII polecił odmawiać modlitwę różańcową przez cały październik. Jedna dziesiątka różańca to modlitwa „Ojcze nasz” oraz 10 razy „Zdrowaś Maryjo”. Odmawiając cały różaniec powtarzamy ten cykl pięciokrotnie.

”Różaniec jest to modlitwa, którą bardzo ukochałem” – są to słowa naszego świętego papieża.- „Przedziwna w swej istocie i głębi (…). Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa (…) jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem przez serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca, serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości (…). W tajemnicach radosnych widzimy (…) radość rodziny, macierzyństwa, przyjaźni, wzajemnej pomocy. W tajemnicach bolesnych rozważamy w Chrystusie (i razem z Jego Matką) wszystkie cierpienia człowieka. W tajemnicach chwalebnych odżywają nadzieje życia wiecznego. W Chrystusie zmartwychwstałym cały świat zmartwychwstaje” – pisał papież św. Jan Paweł II.

W różańcu rozważamy wydarzenia z życia Jezusa i Maryi – radosne, bolesne i chwalebne. 16 października 2002 roku papież Jan Paweł II dołączył do różańca tajemnice światła.

Na bezsilność, lęk, sytuacje beznadziejne najskuteczniejsza jest Nowenna Pompejańska.

Ciężko chora, 21-letnia Fortunatyna Agrelli z Neapolu usłyszała od Matki Bożej: „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny odmawiając piętnaście tajemnic różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne”.

Po odmówieniu modlitw, kobieta ozdrowiała. Podobnie, jak inna Włoszka, Clotilde Terbi, która sparaliżowana, w momencie agonii zawołała do Matki Bożej Pompejańskiej i została natychmiast uzdrowiona. Odchodząc Madonna powiedziała uleczonej: „Odmawiaj codziennie 15 tajemnic różańca, nie zaniedbuj tego nigdy!”.

Oba przypadki opisał bł. Bartolo Longo, szerzyciel kultu Matki Bożej z Pompejów i szczególnej modlitwy do niej: Nowenny Pompejańskiej, zwanej nowenną nie do odparcia. Jego relikwie można spotkać zaledwie w kilku kościołach w Polsce.

Ta modlitwa tylko z pozoru wydaje się trudna. Trzeba po prostu wygospodarować na nią ok. 1,5 godz. dziennie. Można dzielić ją na części i odmawiać w ciągu dnia, wracając z pracy, wioząc dziecko na zajęcia dodatkowe, czy gotując obiad.

Większość opisanych łask, systematycznie publikowanych  na stronie: pompejanska.rosemaria.pl, dotyczy znalezienia pracy. W dalszej kolejności obdarowani piszą o wymodlonych nawróceniach, wyjściu z nałogów, narodzinach upragnionych dzieci i odzyskanym zdrowiu.

Ciekawe, jak wynika z zamieszczanych świadectw uzdrowienia, że ktoś, kto ma depresję, lęki, fobie, wychodzi z nich nawet wtedy, gdy odmawia różańce z inną intencją.

Jak odmawiać? Przez 54 dni, codziennie odmawiamy trzy razy różaniec, rozważając kolejno części: radosną, bolesną i chwalebną (dla chętnych czwarty różaniec z tajemnicami światła). Przed rozpoczęciem każdej, wymieniamy intencję (tylko jedną), a następnie mówimy: „Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego”.

Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny, każdy różaniec kończąc modlitwą: „Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez  upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen”.

Pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną nowenny, kończąc każdy różaniec słowami: „Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen”.

Niezależnie od modlitw końcowych, różaniec kończymy trzykrotnym zawołaniem: „Królowo Różańca Świętego, módl się za nami!”

„Nowennę Pompejańską odmawiam od siedmiu lat. Mam ogromne przekonanie w skuteczność tej modlitwy” – mówi Danuta. Na własnym przykładzie doświadczyłam tego. A żeby wzmocnić jej siłę zachęcam do tego, aby  jedną intencję omadlały na różańcu dwie osoby. Kocham różaniec, bo kocham Maryję. Wiem, że matka Jezusa wstawia się za nami.

 

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *