DPS
No Comments

Bal na 102! Czyli karnawał w Akademii Języka Polskiego w Manchester, NJ

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

„Dzisiaj jesteśmy tu, żeby dzieci dobrze się bawiły, po tym pięknym półroczu w polskiej szkole” – tak o tegorocznym balu karnawałowym w Akademii Języka Polskiego powiedziała uczennica klasy IX, Zuzia.

28 stycznia 2018 roku w pięknie przystrojonej drewnianej chatce, nasi uczniowie mieli okazję potańczyć i wspólnie się pobawić. Był to bardzo radosny dzień, bo bal karnawałowy to jedna z ulubionych atrakcji, na którą dzieci czekają cały rok.

Zapytani „czym jest karnawał?”, uczniowie odpowiadali, że „to czas wspólnej zabawy, gier, a także okazja do przebrania się za kogoś innego”. Dzieci przebrały się za wróżki, pory roku (Panią Zimę i Wiosnę), był również Spiderman, piłkarz i kowboj. Jaś z 6 klasy przebrał się za studenta z polskiej szkoły, a Kamila z zerówki za Bellę. Pytani, odpowiadali, że przebieramy się, aby było śmieszniej, aby móc dobrze się bawić. „A ja przebrałam się, aby wyglądać pięknie!” – dodała Kamilka z zerówki.

Tegoroczny bal dla naszych milusińskich, wraz z pomocą nauczycielek, poprowadziła pani dyrektor Ania Tracz. Były korowody, kółeczka, tańce w parach oraz konkursy. Humory dopisywały i wszyscy uczniowie bawili się znakomicie, z ochotą korzystali z przygotowanych dla nich tego dnia atrakcji. Starsi uczniowie mogli sprawdzić się w kalamburach czy też w wyścigach kapsli, dla młodszych ogromną frajdą było malowanie twarzy i taniec „hawajskie limbo”. Dziewięcioletnia Izabella z radością przyznała, że „to jej ulubiony taniec, bo bardzo lubi się wyginać”. Hitem balu były figury lodowe, czyli „zamieranie” w bezruchu, gdy muzyka przestawała grać. Sporo dobrej zabawy dostarczył też uczniom taniec w parach na kawałkach gazety, które z każdą chwilą robiły się coraz mniejsze. Tu liczyło się nie tylko wyczucie rytmu, ale i spryt, podobnie jak w tańcu wokół znikających krzeseł. Pozytywne emocje naszym karnawałowiczom zapewnił również konkurs w jedzeniu jabłek, zawieszonych na sznurku. Zadanie nie należało do łatwych, gdyż jak stwierdził jeden z uczestników, „nie ma on tak dużej buzi, aby mogło się ono w niej zmieścić”.

 

Zabawą, która wywołała uśmiechy na twarzy, był worek przebieranek. Każda tańcząca w kole osoba losowała rzecz z worka i zakładała ją na siebie. Wśród wylosowanych przedmiotów były peruki, kapelusze, sukienki, okulary i in. Niektórzy z uczestników wyglądali naprawdę przezabawnie. Aby zatrzymać ten nastrój, wszyscy zrobiliśmy wspólne, pamiątkowe zdjęcie.

Wspólne pląsy przy dźwiękach skocznej muzyki DJ-a Marka, wyczerpały siły naszych tancerzy. Podczas krótkiej przerwy, pani Ania zaprosiła dzieci na mały poczęstunek. Po kilku chwilach wypoczynku, muzyka znowu porwała wszystkich do tańca w rytm największych hitów.

Wszystko, co dobre musi się jednak kiedyś skończyć. Zadowolone i z nadzieją, że za rok ponownie się spotkamy, dzieci wróciły do domu. Nasza szkolna zabawa karnawałowa była fantastyczną okazją, żeby w radosnej atmosferze, wśród przyjaciół, mile spędzić czas. Był to dzień, który dostarczył wszystkim wiele frajdy! Najlepiej potwierdzają to słowa Zuzi: „Dzisiaj było bardzo fajnie, bo miałam okazję pomalować dzieciom twarze. One były takie słodkie! I jak się im przyglądałam, widziałam, że są bardzo szczęśliwe. To był świetny dzień!”.

Jednak nie byłoby tych wrażeń, gdyby nie pomoc i zaangażowanie pani dyrektor, nauczycieli oraz rodziców, którym należą się duże słowa wdzięczności.

Serdecznie dziękujemy. Kolejny bal już za rok!

 

Autor: J. Bereza, nauczyciel liceum

Zdjęcia: E. Wszedyrowna

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *