Karina Bonowicz

To nie jest kraj dla młodych ludzi

To nie jest kraj dla młodych ludzi

Pamiętam żart, który bawił mnie i moich znajomych na ostatnim roku studiów: „Co mówi bezrobotny absolwent do pracującego absolwenta? Hamburgera, poproszę”. Po obronie pracy magisterskiej przestaliśmy się z niego śmiać. Życie przerosło żart. Kamil Fejfer w książce „Zawód. Opowieści o pracy w Polsce. To o nas” pokazuje, jak niewiele się od tamtego czasu zmieniło.  Czekałam […]

 Karina Bonowicz

Cierpienia młodego emigranta

Cierpienia młodego emigranta

Podobno od przybytku głowa nie boli, ale w przypadku bohatera „Placu Zbawiciela” to powiedzenie zupełnie się nie sprawdza. Jego właśnie rozbolała głowa od nadmiaru możliwości. Książka Przemysława Chojeckiego to zapis znanych wielu emigrantom hamletowskich rozterek pod tytułem: „Wyjechać albo nie wyjechać – oto jest pytanie”. Towarzyszą temu rozmyślania nad kondycją współczesnego człowieka, który z kolei […]

 Karina Bonowicz

Lingwistyczna wysypka

Lingwistyczna wysypka

  Zastanawiam się, czy „Pypcie na języku” nie trafią przypadkiem w księgarni do działu „Medycyna”. Jeśli tak się stanie, księgarnia ta z pewnością będzie na językach.  A zwłaszcza na jednym, należącym do Michała Rusinka. Jako kolejny pypeć.  Spokojnie, nie należy przerażać się tytułem. To nie jest poradnik dermatologiczny, mimo że dotyczy tak języka, jak i […]

 Karina Bonowicz

No, to w drogę! czyli… Magda i Tomek na (coraz to) innym lądzie

No, to w drogę!  czyli… Magda i Tomek na (coraz to) innym lądzie

  Papua. Kanibale, koteki i… klapki Kubota Kiedy, wodząc palcem po mapie, zatrzymaliśmy się ni stąd ni zowąd na Indonezji, Tomek uśmiechnął się błogo na samą myśl o piaszczystych plażach Bali, zjawiskowych wulkanach na Javie czy sanktuarium orangutanów na Borneo. Uśmiech na jego twarzy zamarł jednak,  kiedy oznajmiłam, że nic z tego. – Drinków z parasolką […]

 Karina Bonowicz

Islandzka pieśń lodu i ognia

Islandzka pieśń lodu i ognia

  „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii” czyta się jak baśń. O krainie, do której nie dociera ani słońce, ani McDonald’s, a do postawienia tunelu potrzebna jest zgoda elfów. Nie trzeba przedostawać się do niej przez magiczną szafę ani króliczą norę, wystarczy samolot. Traficie. O ile turyści nie wywieźli wszystkich znaków drogowych.   Co my […]

 Karina Bonowicz

Bez przedawnienia

Bez przedawnienia

Są takie książki, których recenzować się nie da, a nawet nie powinno. Takie są „Medaliony” Zofii Nałkowskiej i taka też jest książka „Stutthof w kobiecych narracjach” pod redakcją Wirginii Węglińskiej, Anity Rzeszowskiej i Marzeny Dworak poświęcona obozowi koncentracyjnemu Stutthof. To pozycja, której – podobnie jak poprzedniej – nie recenzuje się, ale którą się poleca. Bo […]

 Karina Bonowicz

Opowieść o zwyczajnej noblistce

Opowieść o zwyczajnej noblistce

Lubiła pikantne skrzydełka z KFC, które kupowała w ilościach hurtowych i zamrażała „na później”, nie znosiła za to mleka i „pustych kalorii”, czyli rozmów o niczym. Znacie taką Wisławę Szymborską? Pewnie nie. A poznać warto. Zwłaszcza jeśli kojarzy się wam ona wyłącznie z akademią szkolną, znaczkiem pocztowym i nagrodą Nobla.  Tylko „Pierwszy Sekretarz” mógł tak […]

 Karina Bonowicz

SZUFLADA stawia na inność

SZUFLADA stawia na inność

  Rozmowa z Magdalena Pioruńską, dziennikarką, pisarką, redaktor naczelną internetowego magazynu kulturalno-literackiego Szuflada.net Co kryje Twoja Szuflada? Tak dosłownie? Hmm… właśnie zaglądam. Są tam dwa notesiki, kalkulator, kredki, stary zeszyt z zajęć z kreatywnego pisania, kreatywna kolorowanka i kalendarz na ten rok z Audrey Hepburn 🙂 Podejrzewam jednak, że wolałabyś raczej dowiedzieć się coś na […]

 Karina Bonowicz

Wszyscy jesteśmy drapieżcami

Wszyscy jesteśmy drapieżcami

Nie lubię dinozaurów, żeby było jasne. Po przeczytaniu „Twierdzy Kimerydu” Magdaleny Pioruńskiej, w której aż roi się od prajaszczurów, nadal ich nie lubię.  Ale powieść polubiłam. Dlaczego? Bo to pioruńsko dobra książka jest. „Twierdza Kimerydu” wychodzi zwycięsko z próby, jaką jest potraktowanie jej „brzytwą Lema”. I to już sprawia, że musimy mieć do czynienia z […]

 Karina Bonowicz

Życie jest (tele)nowelą

Życie jest (tele)nowelą

Gdyby Szekspir żył dzisiaj, powiedziałby, że życie jest nie teatrem, ale telewizją. I tym właśnie tropem podąża Eliza Sarnacka – Mahoney w powieści „Kreacja”. A towarzyszy jej duch pierwszej celebrytki Marii Antoniny, pokazując, że chcąc nie chcąc każdy z nas – bardziej lub mniej świadomie – jest aktorem w telenoweli pod tytułem „życie”. I choć […]

 Karina Bonowicz

Cały ten zgiełk

Cały ten zgiełk

Powiedzieć, że Marcel Woźniak, pisząc biografię Leopolda Tyrmanda, odwalił kawał dobrej roboty, to za mało. Bo napisać książkę w taki sposób, że ja, która nie uważam się za wielbicielkę Tyrmanda, zarwałam (i to nie zdając sobie sprawy!) noc, żeby ją przeczytać, to dopiero sztuka.  O Tyrmandzie wiedziałam tyle, co wszyscy: że „Zły”, że „Dziennik 1954”, […]

 Karina Bonowicz

Furia jest kobietą

Furia jest kobietą

Myli się ten, kto myśli, że główną bohaterką powieści Grażyny Plebanek jest Alia – Belgijka kongijskiego pochodzenia. Prawdziwą bohaterką tej książki jest FURIA. Furia, która – w przeciwieństwie do społeczeństw i wyznań – jest egalitarna.  – To Pani Furia Spryciara (…). – Furia?  –  Co się wk…rwia!  Tak przedstawia się w pewnym momencie główna bohaterka […]

 Karina Bonowicz

Krucjata Łukasza Mauera

Krucjata Łukasza Mauera

Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się na ulicy i nie pamiętasz ostatnich 17 lat życia. Paradoksalnie jednak życie, którego nie pamiętasz, nie pozwala ci o sobie zapomnieć. „Pod podłogą” Michała Pstruchy to rasowy thriller psychologiczny, który wywołuje to, co dreszczowiec wywoływać powinien – dreszcze. Zarówno na ciele, jak i umyśle. To jest jedna z tych […]

 Karina Bonowicz

Czy jestem fotografem? Ja po prostu robię zdjęcia!

Czy jestem fotografem? Ja po prostu robię zdjęcia!

Rozmowa z Magdą Zelewską, fotografem i podróżniczką. Czy zgodnie z zasadą, że “jedno zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów” polonistka zdecydowała się zostać fotografem? Akurat ta polonistka nie od razu zdecydowała się zostać fotografem, ale podróżnikiem i eksploratorem dzikich plemion (śmiech). Fotografia to taki  «skutek uboczny» . Szkoda mi było jechać na drugi koniec świata i nie […]

 Karina Bonowicz

Zamek na prasłowiańskim wzgórzu, czyli zamek w Lublinie

Zamek na prasłowiańskim wzgórzu, czyli zamek w Lublinie

  Za siedmioma górami… Właściwie nie za, ale na. I wcale nie Rzym, a Lublin, który – podobnie jak wieczne miasto – także powstał na siedmiu wzgórzach, tyle że nie nad Tybrem, a nad rodzimą Bystrzycą. Ale według zapisków Wincentego Kadłubka nie tylko to łączyło Kozi Gród, jak nazywany jest Lublin, z Rzymem, bo kronikarz […]

 Karina Bonowicz

Czarownice są wśród nas

Czarownice są wśród nas

Patryk Majzel straszy. Trupem. Zemstą. Czarownicą. I to nie w chłodnej Skandynawii, ale w rodzimym świętokrzyskiem. Każdy, kto wybiera się na samotną wyprawę po Górach Świętokrzyskich, po przeczytaniu tej książki zastanowi się dwa razy. Ci o słabych nerwach, zrezygnują. Ci, którym nie straszne lokalne podania, przeżyją  prawdziwą przygodę. Bo po lekturze „Czarownicy” znane szlaki turystyczne […]

 Karina Bonowicz

Z jak ZBRODNIA, czyli kogo ścięto, kogo powieszono, a komu życie jednak darowano i przeszedł do historii

Z jak ZBRODNIA, czyli kogo ścięto, kogo powieszono, a komu życie jednak darowano i przeszedł do historii

Z jak ZBRODNIA, czyli kogo ścięto, kogo powieszono, a komu życie jednak darowano i przeszedł do historii (bez względu na to, czy przeżył czy nie) i co każdy wielbiciel kryminałów przed przyjazdem do Torunia wiedzieć powinien.      Toruń był miejscem niejednej zbrodni. I wciąż jest! Nie dość, że był areną wielu mordów w przeszłości, […]

 Karina Bonowicz

Towarzysze playboye

Towarzysze playboye

Iwona Kienzler w książce „Słynni playboye PRL” odsłania zupełnie nowe, niemal hollywoodzkie oblicze epoki kartek na mięso i wody z saturatora, gdzie Bolesław Bierut czy Józef Cyrankiewicz jawią się jako łamacze serc niewieścich, mogącymi śmiało konkurować z uwodzicielskim Agentem 007.  Czy wiedzieliście, że Bolesław Bierut – mimo że nie miał nigdy śmiałości do kobiet – […]

 Karina Bonowicz

X jak X MUZA, czyli o gwiazdach, które w Toruniu nie tylko spadają z nieba, ale także schodzą z ekranu

X jak X MUZA, czyli o gwiazdach, które w Toruniu nie tylko spadają z nieba, ale także schodzą z ekranu

  W Toruniu, mieście najwybitniejszego astronoma na świecie, a nawet we wszechświecie, gwiazdy są nie tylko na niebie, ale i na wyciągniecie ręki. W końcu nie w każdym mieście można spotkać… Kargula i Pawlaka stojących sobie jak gdyby nigdy nic na ulicy z zadartymi wysoko głowami. Nie, nie kręcono tu żadnej części ze słynnej trylogii […]

 Karina Bonowicz

W jak WODA OGNISTA, czyli o Toruńskich Kroplach Życia, co je szybciej w szynku niż aptece można było znaleźć i czy to prawda, że palec skazańca poprawia smak… piwa

W jak WODA OGNISTA, czyli o Toruńskich Kroplach Życia, co je szybciej w szynku niż aptece można było znaleźć i czy to prawda, że palec skazańca poprawia smak… piwa

  Zimna woda, zdrowia doda – mówi przysłowie. A co z wodą ognistą? Ta poprawi krążenie i… pozyska stronników. Tak przynajmniej uważali Krzyżacy, którzy sadzili dzikie wino na potęgę i w ten oto sposób część pale– i to niemała – winnic na terenie Prus należała do rycerzy z krzyżem na plecach. Wielkimi smakoszami wina byli […]

 Karina Bonowicz

Daj się przyłapać z polską książką!

Daj się przyłapać z polską książką!

  Czy wiesz, że… … aż 63 proc. Polaków nie przeczytało w ubiegłym roku ani jednej książki? Czy wiesz, że… … to oznacza, że te same 63 proc. nie przeczytało ani jednej POLSKIEJ książki? A co z Polakami za granicą?  Ilu z nich (dorośli, młodzież, dzieci) przeczytało w ubiegłym roku CHOCIAŻ JEDNĄ polską książkę? Ilu […]

 Karina Bonowicz

Zamek z bajki, czyli zamek w Mosznej

Zamek z bajki, czyli zamek w Mosznej

    Ci, którzy myślą, że zamek z bajki można znaleźć jedynie w kreskówkach Walta Disneya albo w książkach o Harrym Potterze, będą mile zaskoczeni. Taki zamek istnieje naprawdę. Nie tylko da się go zobaczyć na własne oczy, ale i pomieszkać w nim trochę. Można się w nim też pouczyć. Ale bez obaw! Nie algebry […]

 Karina Bonowicz

U jak ULICE, czyli dlaczego Most Pauliński obywa się bez wody, kogo poniosła fantazja, żeby nazwać ulicę Balonową i co się stało z Placem Cycowym

U jak ULICE, czyli dlaczego Most Pauliński obywa się bez wody, kogo poniosła fantazja, żeby nazwać ulicę Balonową i co się stało z Placem Cycowym

  Czy zastanawialiście się, przechadzając się (lub wodząc palcem po mapie) Mostem Paulińskim, ulicą Różaną czy Balonową, skąd wzięły się tak dziwaczne ich nazwy? No, bo dlaczego w środku starówki pojawia się Most Pauliński, skoro wokół nie ma żadnej wody? Albo skąd pomysł na ulicę Różaną, skoro w pobliżu nie ma nawet śladu po ogrodzie […]

 Karina Bonowicz

T jak TORUŃ, czyli o tym, jak przez przypadek miasto tak, a nie inaczej się nazywa i komu tak przypadło do gustu, że je między bajki włożył

T jak TORUŃ, czyli o tym, jak przez przypadek miasto tak, a nie inaczej się nazywa i komu tak przypadło do gustu, że je między bajki włożył

  Czy ci z Was, którzy odwiedzają Toruń po raz pierwszy, jak również ci, którzy wciąż do niego wracają, zdają sobie sprawę, że nazwa miasta powstała w wyniku niezwykłego zbiegu okoliczności? Przynajmniej tak mówią torunianie… Zanim jednak przyjrzymy się temu, jak było naprawdę, należałoby przede wszystkim rozwiać wszelkie złudzenia, jakoby nazwa grodu Kopernika pochodzi od […]

 Karina Bonowicz

PRL – i strasznie, i śmiesznie

PRL – i strasznie, i śmiesznie

Co by było w Polsce, gdyby nie było PRL? Wszystko. Tak głosi stary dowcip. Iwona Kienzler w książce „Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie” pokazuje jednak, że PRL to nie tylko bezmięsne poniedziałki, alkohol po trzynastej i wszechobecny brak, w tym także jeansów i prawdziwej czekolady. To także życie towarzyskie, które kwitło w kolejkach […]

 Karina Bonowicz

O śmierci pół żartem, pół serio

O śmierci pół żartem, pół serio

  Bohaterów tej książki nie trzeba nikomu przedstawiać. Pierwszym z nich jest ojciec Leon Knabit, a drugim… śmierć. Ale nie ma obawy. Jedyną podróżą, w jaką zabierze was Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko, będzie podróż po trudnych tematach, których nie da się jednak podejmować bez szczypty dobrego humoru. Bo ojciec […]

 Karina Bonowicz

Zamek z błota, czyli zamek w Malborku

Zamek z błota, czyli zamek w Malborku

    Kto z nas nie pamięta „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza czy ich ekranizacji w reżyserii Aleksandra Forda? Zarówno tych, którzy pamiętają, jak i tych, którzy nie mieli jeszcze okazji zapamiętać, warto zaprosić do Malborka. Bo choć rycerze z krzyżem na plecach należą już do historii, to pozostawili tam po sobie – oprócz, rzecz jasna, niekoniecznie […]

 Karina Bonowicz

Zza szwedzkiego stołu

Zza szwedzkiego stołu

Myślisz, że Szwecja to kraj szwedzkiej podłogi, szwedzkiego stołu i szwedzkiej sałatki? Ta książka jest dla Ciebie. Myślisz, że Szwecja to kraj fiki, semli i snusu? Ta książka też jest dla Ciebie. Bez względu na to, czy o Szwecji wiesz wszystko, czy tylko tyle, że leży nad Bałtykiem, po lekturze książki Katarzyny Molędy od razu […]

 Karina Bonowicz

S jak SMOK, czyli toruńska galeria osobliwości, które o dawnym Toruniu przypominają, szczęście na egzaminie zapewniają albo… po prostu zadziwiają

S jak SMOK, czyli toruńska galeria osobliwości, które o dawnym Toruniu przypominają, szczęście na egzaminie zapewniają albo… po prostu zadziwiają

  Kogo można spotkać, spacerując po Toruniu? Na przykład… smoka. Albo Kargula i Pawlaka. Albo średniowieczną przekupkę. Albo osła. Ale nie tego ze „Shreka”, więc nie ma co liczyć na to, że przemówi. Gród Kopernika potrafi zadziwić galerią osobliwości. Z każdą jednak wiążę się osobna historia, którą warto poznać, zanim zaczniecie się dziwić, dlaczego na […]

 Karina Bonowicz

Zamek z “Zemsty”, czyli zamek Kamieniec w Korczynie – Odrzykoniu

Zamek z “Zemsty”, czyli zamek Kamieniec w Korczynie – Odrzykoniu

  Jeśli chcecie zobaczyć, gdzie Cześnik z Rejentem toczyli słynny spór, a Papkin próbował uwieść Klarę, wybierzcie się do zamku Kamieniec w Korczynie-Odrzykoniu. Co prawda, nie spotkacie tam bohaterów komedii Aleksandra Fredry, ale staniecie w tych samych murach, o które kopie – słowne, rzecz jasna – kruszyła słynna para pieniaczy. To nie żart! Fredro faktycznie […]

 Karina Bonowicz

Dziennik BJ, czyli Błyskotliwego Jedenastolatka

Dziennik BJ, czyli Błyskotliwego Jedenastolatka

  Choć czytanie cudzych pamiętników nie jest w dobrym tonie, do tego dziennika możecie zajrzeć bez obaw. A kto by nie chciał zerknąć do zapisków jedenastolatka i poznać jego sekrety? „Wakacje Kajtka” Moniki Madejek dają niepowtarzalną okazję przyjrzenia się chłopięcemu światu od kuchni. I to dosłownie! Bo książkę dopełniają przepisy kulinarne potraw, którymi zajadają się […]

 Karina Bonowicz

Zamek na wulkanie, czyli zamek w Grodźcu

Zamek na wulkanie, czyli zamek w Grodźcu

  Późnogotycki zamek położony w pobliżu wsi Grodziec mógłby z powodzeniem konkurować z niejedną gwiazdą medialną. I to nie tylko ze względu na egzotyczne położenie na… wulkanie (a dokładnie na bazaltowym, powulkanicznym stromym wzgórzu) czy na to, że – według legendy – jest miejscem, gdzie regularnie pojawia się kościotrup w zbroi i pomarańczowym płaszczu, zwany […]

 Karina Bonowicz

Smaczny kawałek Ameryki

Smaczny kawałek Ameryki

Ameryka jest zbyt duża i zbyt różnorodna, by ją opisać za jednym zamachem. Dlatego Marek Wałkuski robi to po kawałku. I wybiera najlepsze kąski. „Ameryka po kawałku” Marka Wałkuskiego to kolejna pozycja zafascynowanego USA wieloletniego korespondenta Polskiego Radia w Waszyngtonie. Tym razem wybiera dla nas amerykańskie osobliwości, zarówno te codzienne, jak i niecodzienne (nawet jak […]

 Karina Bonowicz

R jak RATUSZOWY KALENDARZ, czyli jak to się stało, że Ratusz odmierza miastu dni… oknami i gdzie najlepiej sprawdzić w Toruniu godzinę

R jak RATUSZOWY KALENDARZ, czyli jak to się stało, że Ratusz odmierza miastu dni… oknami i gdzie najlepiej sprawdzić w Toruniu godzinę

  Co prawda, szczęśliwi czasu nie liczą, ale jeśli – będąc w Toruniu –będziecie chcieli dowiedzieć się, która godzina, wystarczy, że rozejrzycie się wokół, a na pewno znajdziecie jakiś zegar. Jeśli jesteście na Rynku Staromiejskim, wystarczy zadrzeć głowę do góry i spojrzeć na wieżę Ratusza Staromiejskiego, która dawnym torunianom wskazywała nie tylko godzinę, ale i […]

 Karina Bonowicz

Tropem polskich zamków – nowy projekt Fundacji Dobra Polska Szkoła

Tropem polskich zamków – nowy projekt Fundacji Dobra Polska Szkoła

    Malowniczo położone twierdze, zagadkowe ruiny, ukryte skarby, legendy i tajemnice – oto miejsca, gdzie króluje przeszłość, a prawda historyczna przeplata się z fantazją. Zamki od zawsze przyciągały wycieczkowiczów i od początków turystyki zawsze traktowane były jako największe atrakcje turystyczne. Z ogromną przyjemnością przedstawiamy nowy projekt Fundacji Dobra Polska Szkoła Tropem polskich zamków, który ma na celu przybliżenie, […]

 Karina Bonowicz

Bezpańscy ludzie

Bezpańscy ludzie

Wyobraźmy sobie schronisko, do którego trafiają nie psy i koty, ale ludzie. Nie, nie bezdomni. Bezpańscy. Ale nie tacy, którzy do nikogo nie należą, ale tacy, którzy przestali należeć przede wszystkim do samych siebie. Książka Mariki Krajniewskiej o nieco przewrotnym i wieloznacznym tytule „Schronisko” łączy w sobie elementy powieści psychologicznej, dramatu obyczajowego, ale i thrillera, […]

 Karina Bonowicz

P jak PIERNIKI, czyli co ma pieprz do piernika, piernik do Katarzyny, a Katarzyna do „katarzynek”

P jak PIERNIKI, czyli co ma pieprz do piernika, piernik do Katarzyny, a Katarzyna do „katarzynek”

  „Krakowska panna, gdańskie trzewiki i toruńskie pierniki” – tak swego czasu Jan Długosz zachwalał nasze dobra narodowe. Widać, że nawet duchowny uległ pokusie… toruńskich pierników. „Wpadnij na piernik. Kopernik” – tak zachęca turystów najsłynniejszy mieszkaniec miasta. I wpadają. Bo choć Niemcy mają Lebkuchen a Szwajcarzy – Basler Läckerli, żadne z nich nie mogą się […]

 Karina Bonowicz

O jak OLBRACHT (Jan I Olbracht), czyli w której ścianie bije serce króla, co lubił wino, kobiety i Toruń tak bardzo, że został w nim na zawsze

O jak OLBRACHT (Jan I Olbracht), czyli w której ścianie bije serce króla, co lubił wino, kobiety i Toruń tak bardzo, że został w nim na zawsze

  Toruń był wyjątkowo lubiany przez królów, toteż wielu władców przez wieki odwiedzało gród Kopernika. Czy z powodu pierników, czy też z przyczyny unoszącego się nad Toruniem ducha Mikołaja Kopernika? Nie wiadomo. Jedno jest pewne: w Toruniu uwielbiano ubijać interesy. Wystarczy wspomnieć o słynnym II pokoju toruńskim, który zakończył wojnę trzynastoletnią, w wyniku postanowień którego […]

 Karina Bonowicz

N jak NIEWIASTY, czyli która torunianka pozowała Witkacemu, a która została jedyną kobietą desantowaną do okupowanej Polski, bo… nie było więcej miejsca w samolocie

N jak NIEWIASTY, czyli która torunianka pozowała Witkacemu, a która została jedyną kobietą desantowaną do okupowanej Polski, bo… nie było więcej miejsca w samolocie

  Skoro już ustaliliśmy, że Kopernik nie była kobietą (a przynajmniej naukowo nie udowodniono tego, że była) i nie można go uznać z najsłynniejszą toruniankę, trzeba poszukać innych znanych mieszkanek Torunia. A tych jest całkiem sporo. Zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie, że niemal połowa mieszkańców grodu Kopernika to kobiety. Aż dziw bierze, że wśród Honorowych Obywateli […]

 Karina Bonowicz

M jak Masoni czyli o tym, czy toruńscy wolnomularze nie zostawili przypadkiem na kamienicy przy ul. Piernikarskiej cyrkla i kielni.

M jak Masoni czyli o tym, czy toruńscy wolnomularze nie zostawili przypadkiem na kamienicy przy ul. Piernikarskiej cyrkla i kielni.

  M jak MASONI, czyli o tym, czy toruńscy wolnomularze nie zostawili przypadkiem na kamienicy przy ul. Piernikarskiej cyrkla i kielni i czy papież wiedział, że odpoczywa „Pod Pszczelim Ulem” Masoni(wolnomularze) tak pilnie strzegli swoich tajemnic, że z czasem obrośli taką legendą, że trudno było (może nawet im samym) odróżnić fakty od mitów i legend, […]

 Karina Bonowicz

Ł jak ŁABĘDŹ ZE SŁOMY, czyli o słomianym bynajmniej nie zapale, ale pomniku „na miarę naszych możliwości”, co postawiony latem nie doczekał zimy

Ł jak ŁABĘDŹ ZE SŁOMY, czyli o słomianym bynajmniej nie zapale, ale pomniku „na miarę naszych możliwości”, co postawiony latem nie doczekał zimy

Dawno, dawno temu… No, dobrze, może nie aż tak dawno, bo w 2006 r. Toruń nawiedziła ptasia grypa. Rzecz wydarzyła się pewnego wiosennego dnia, a dokładnie 2 marca 2006 r., kiedy to na Bulwarze Filadelfijskim (nazwa nieprzypadkowa – Filadelfia  jest miastem partnerskim Torunia) znaleziono dwa trupy. Łabędzie trupy, gwoli ścisłości.  Wszystkie trzy: dwa martwe i jeden nie […]

 Karina Bonowicz

L jak LEKARZ, czyli o tym jak Kopernik przy pomocy chleba z masłem w doktora House’a się zamienił i położył kres epidemii

L jak LEKARZ, czyli o tym jak Kopernik przy pomocy chleba z masłem w doktora House’a się zamienił i położył kres epidemii

O Mikołaju Koperniku myślimy zwykle jako o tym, który wstrzymał Słońce, a ruszył Ziemię. Jednak na tym nie kończyły się zdolności utalentowanego Mikołaja, który znał się równie dobrze na matematyce, ekonomii, prawie, strategiach wojskowych, humanistyce, medycynie… Uff… Na pewno znał się jeszcze na wielu innych rzeczach, ale można by pewnie popaść kompleksy, słysząc o tak […]

 Karina Bonowicz

Wszystko do opisania

Wszystko do opisania

Jak napisać o kimś, kto do tej pory opisywał innym i na dodatek mówi, że „nigdy nie napiszę o sobie samej w pierwszej osobie”? Jacek Antczak znalazł na to sposób – stworzył kolaż z przeprowadzonych przez lata wywiadów z „czarownicą reportażu”.  W ten sposób Hanna Krall, bo o niej mowa, złamała obietnicę (albo raczej groźbę) i […]

 Karina Bonowicz

K jak KRZYŻACY, czyli co wspólnego mają torunianin i pająk krzyżak, gdzie podział się zamek na drzewie i dlaczego Toruń pozazdrościł Pizie i ma własną Krzywą Wieżę

K jak KRZYŻACY, czyli co wspólnego mają torunianin i pająk krzyżak, gdzie podział się zamek na drzewie i dlaczego Toruń pozazdrościł Pizie i ma własną Krzywą Wieżę

  Ojcowie czy wrogowie? A może i ojcowie, i wrogowie? Tak dziś, z perspektywy historii, można nazwać Krzyżaków. Dlaczego? Bo nikt nie zrobił tyle dobrego i tyle… złego dla Torunia co oni. Bez nich Toruń nigdy nie pojawiłby się na mapie. Inną sprawą jest to, że założenie Torunia stało się dla Krzyżaków punktem wyjścia do […]

 Karina Bonowicz

J jak JADOWSKA (Aneta), czyli dlaczego Toruń jest najbardziej fantastycznym miejscem w Polsce

J jak JADOWSKA (Aneta), czyli dlaczego Toruń jest najbardziej fantastycznym miejscem w Polsce

Pewnie nie każdy wie, że Toruń ma swoją alternatywną stronę. Nazywa się Thorn i jest… magiczną wersją grodu Kopernika. Jak tam dotrzeć? Podpowiedź znajdziemy na kartach książki „Złodziej dusz” toruńskiej pisarki fantasy Anety Jadowskiej, która wpisała Toruń na literacka mapę Polski: Brama jest nieopodal ruin zamku krzyżackiego. Nie mogę zdradzić gdzie, choć i tak nie […]

 Karina Bonowicz

I jak IMIĘ, czyli o tym, jak to samo imię nosi święty, co torunian od głodu uratował, jak i (nie)święty, co się na indeksie ksiąg zakazanych znalazł

I jak IMIĘ, czyli o tym, jak to samo imię nosi święty, co torunian od głodu uratował, jak i (nie)święty, co się na indeksie ksiąg zakazanych znalazł

Co ma wspólnego św. Mikołaj od prezentów z toruńskim Mikołajem, który wstrzymał Słońce i poruszył Ziemię? Oczywiście, są imiennikami! Imię Mikołaj pochodzi z greki: nike – „zwyciężać” i laos – „lud” i zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku można śmiało powiedzieć, że imię to jest znamienne. Pierwszy z wymienionych odniósł zwycięstwo nad głodem, czym […]

 Karina Bonowicz

H jak HERBERT, czyli w którym barze mlecznym jadał, u kogo spał „na waleta” i gdzie posiał swoją „magisterkę” pewien poeta

H jak HERBERT, czyli w którym barze mlecznym jadał, u kogo spał „na waleta” i gdzie posiał swoją „magisterkę” pewien poeta

Każdego roku Toruń się powiększa. Tyle, że jedynie na 9 miesięcy. A wszystko za sprawą żaków, którzy przybywają tu z różnych stron i sprawiają, że Toruń w czasie roku akademickiego pęka w szwach. W wakacje może trochę popuścić pasa, ale w październiku znów cudownie  się powiększa. A to dlatego, że każdego roku Uniwersytet Mikołaja Kopernika […]

 Karina Bonowicz

F jak FLISAK na Rynku Staromiejskim, czyli kto stoi za plagą żab-melomanów i czego się nie robi dla kobiecej… ręki

F jak FLISAK na Rynku Staromiejskim, czyli kto stoi za plagą żab-melomanów i czego się nie robi dla kobiecej… ręki

Skąd na toruńskim Rynku Staromiejskim wziął się grający na skrzypcach flisak, otoczony wianuszkiem zasłuchanych (!) żab? Od kiedy to przygrywa się żabom na skrzypcach? I od kiedy to płazy są takie muzykalne? Na te pytania trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo próżno szukać w historii Torunia informacjo o tym, żeby flisacy i żaby żyli w niezłej komitywie. […]

 Karina Bonowicz

E jak EGZOTYKA, czyli jak to „urodzony pod gwiazdą przygody” (ale najpierw w Toruniu) Tony Halik przywiózł pieprz i wanilię do kamienicy przy Franciszkańskiej

E jak EGZOTYKA, czyli jak to „urodzony pod gwiazdą przygody” (ale najpierw w Toruniu) Tony Halik przywiózł pieprz i wanilię do kamienicy przy Franciszkańskiej

„Każdy urodził się pod jakąś gwiazdą, złą czy dobrą; gwiazdą przeznaczenia… Ja urodziłem się, tak przynajmniej mi się wydaje, pod gwiazdą przygody” – powiedział Tony Halik i… miał rację.  To właśnie ta gwiazda zrobiła z Halika człowieka, który w czasach PRL-u razem z żoną Elżbietą Dzikowską w magiczny sposób sprawiał, że w niedzielne popołudnie ludzie […]

 Karina Bonowicz

D jak DUCHY w DWORZE ARTUSA, czyli kto w Toruniu organizował seanse spirytystyczne, a kto hipnotyzował torunian na długo przed Kaszpirowskim

D jak DUCHY w DWORZE ARTUSA, czyli kto w Toruniu organizował seanse spirytystyczne, a kto hipnotyzował torunian na długo przed Kaszpirowskim

Jeśli myślicie, że w Dworze Artusa od początków jego istnienia słychać było jedynie kwartety smyczkowe, oratoria i arie operowe, to nawet nie wiecie, jak bardzo się mylicie. Ta ostoja kultury wysokiej, gdzie miał swój koncert Henryk Wieniawski, gdzie rozbrzmiewała „Halka” Stanisława Moniuszki i gdzie przechadzał się Ignacy Jan Paderewski, serwowała swego czasu rozrywkę, która cieszyła […]

 Karina Bonowicz

Polish man in New York, czyli jak ugryźć Wielkie Jabłko

Polish man in New York, czyli jak ugryźć Wielkie Jabłko

O Nowym Jorku mówi się, że to miasto, które nigdy nie śpi. Przeglądając przewodnik autorstwa Marty Kustek i Danuty Świątek, można mieć pewność, że ani ono nie śpi, ani nam zasnąć nie pozwoli. Z nadmiaru wrażeń, oczywiście. Trzeba tylko wiedzieć, z której strony ugryźć to Big Apple. Dzięki temu przewodnikowi już wiemy. Nowy Jork. Ulubione […]

 Karina Bonowicz

C jak COPERNIKUS (a może jednak Kopernikus?), czyli czy Kopernik był(a) Polakiem?

C jak COPERNIKUS (a może jednak Kopernikus?), czyli czy Kopernik był(a) Polakiem?

Nicolaus Copernicus. A może jednak Kopernikus? Gdyby słynny astronom posłuchał dyskusji, jakie wciąż toczą się na temat jego nazwiska… sam nie wiedziałby już jak się nazywa. Dywagacjom na temat biografii słynnego astronoma nie ma końca. A w związku z tym także nieporozumieniom na jego temat. I tak w 2008 r. unijny komisarz ds. przemysłu i […]

 Karina Bonowicz

B jak BASZTY KOCIE ŁAPY, czyli gdzie jest reszta średniowiecznego „kota” i co koty robią dzisiaj w Toruniu

B jak BASZTY KOCIE ŁAPY, czyli gdzie jest reszta średniowiecznego „kota” i co koty robią dzisiaj w Toruniu

Podobno świat dzieli się na psiarzy i kociarzy. Toruń zdaje się należeć do tej drugiej kategorii. Pokażcie drugie takie miasto, które nazywa „kocimi” przydomkami budynki. No, właśnie… Chyba będzie Wam trudno znaleźć takie drugie. Co ciekawe, Toruń kociarzem był już w średniowieczu. Dlaczego? Bo już wtedy umocnienia miasta, składające się na północny odcinek murów obronnych […]

 Karina Bonowicz

Co ma piernik do Torunia, czyli subiektywny przewodnik po mieście 
(nie tylko) Kopernika dla (nie tylko) nowojorczyka Kariny Bonowicz

Co ma piernik do Torunia, czyli subiektywny przewodnik po mieście 
(nie tylko) Kopernika dla (nie tylko) nowojorczyka Kariny Bonowicz

Drogi Czytelniku, (nie tylko) nowojorczyku, oto masz przed sobą subiektywny przewodnik po mieście (nie tylko) Kopernika. Znajdziesz w nim wszystko to, co pokazałabym Ci w pierwszej kolejności, gdybym miała tylko jeden dzień, aby Cię oprowadzić po moim mieście i sprawić, abyś je pokochał. Tak, jak kocham je ja. Oczywiście, Toruń kryje w sobie o wiele […]

 Karina Bonowicz

Chce się oglądać!

Chce się oglądać!

Gdyby ten film powstał w Hollywood, zostałby obsypany deszczem Oscarów z nagrodą za najlepszą pierwszoplanową rolę męską na czele. Film powstał w Polsce, Oscara nie dostał. Nie szkodzi. Rola Dawida Ogrodnika przerasta Oscara.  Historia filmowa i niefilmowa zarazem. Filmowa, bo historia uwięzionego we własnym ciele Mateusza, który po dwudziestu kilku latach bycia traktowanym jak roślina, […]

 Karina Bonowicz

“Będąc kobietą, można czasami więcej wynegocjować” – rozmowa z Arletą Bojke

“Będąc kobietą, można czasami więcej wynegocjować” – rozmowa z Arletą Bojke

Rozmowa z Arletą Bojke, reporterką „Wiadomości” TVP 1, korespondentką na Ukrainie.  Czy reporterka ma trudniej niż reporter? Rzeczywiście, są sytuacje, kiedy kobiecie jest trudniej niż mężczyźnie, chociażby fizycznie. Zwłaszcza jeśli mówimy o wschodzie Ukrainy, gdzie warunki pracy są, nazwijmy to, średnio komfortowe. Są też takie sytuacje, kiedy w tłumie mężczyzn jest jedna kobieta i to […]

 Karina Bonowicz

Kiedy fakt staje się sztuką

Kiedy fakt staje się sztuką

Podawanie faktów to też sztuka. Świadczy o tym trzecia już edycja toruńskiego FESTIWALU SZTUKI FAKTU, który śmiało można nazwać jedną z najbardziej interesujących form prezentacji fenomenu, jakim są gatunki publicystyczne w Polsce.  Znakomite reportaże, poruszające dokumenty, a także wybitni twórcy telewizyjni i mistrzowie gatunku –  i to wszystko w jeden weekend. I tylko w Toruniu. […]

 Karina Bonowicz

Słodko-gorzki smak Rosji

Słodko-gorzki smak Rosji

Rosja jest jak – parafrazując słowa Forresta Gumpa – pudełko czekoladek: nigdy nie wiesz, co wyciągniesz. Podobnie jest ze zbiorem reportaży „Nie ma jednej Rosji” Barbary Włodarczyk. Nigdy nie wiadomo, co kryje się pod poszczególnymi tytułami reportaży o jednym, ale za to bardzo niejednorodnym kraju. Czasami historia jest tak smaczna, że aż rozpływa się w […]

ZOBACZ WIĘCEJ WPISÓW NA KOLEJNYCH STRONACH: