Bożena Chojnacka
No Comments

Babcia Bożenka: Różaniec do granic

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

Już w najbliższą sobotę,7 października, otoczymy nasze granice żywym różańcem. Stanie na nich milion osób z różańcami w rękach. Będzie to wielki modlitewny zryw rodaków, olbrzymie logistyczne wyzwanie. Aż trudno sobie wyobrazić, że stać nas na tak masową mobilizację w październikowym miesiącu maryjnym.

Różaniec Do Granic to projekt, którego głównym założeniem jest otoczenie całej Polski modlitwą różańcową. Wiemy, że to wydarzenie będzie wymagało odwagi, wysiłku i determinacji, ale wierzymy, że uda nam się w ten sposób odpowiedzieć Maryi na wezwanie do ratowania świata przez Różaniec – podkreślał Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta, która jest głównym organizatorem Różańca Do Granic.

Informacja ta ukazała się w internecie i miała służyć jako materiał dla dziennikarzy piszących o tym wydarzeniu.

„Dokładnie 140 lat temu w Polsce, w Gietrzwałdzie, objawiła się Matka Boża i powiedziała ‘odmawiajcie codziennie różaniec’ “-czytamy w informacji. -„40 lat później w Fatimie, 13 maja 1917 roku, powtórzyła to wezwanie, zwracając się do dzieci ‘Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata’. Dlatego pragniemy odpowiedzieć na zaproszenie Matki Bożej do odmawiania różańca i wzięcia udziału w duchowym działaniu na rzecz przyszłości naszej, naszych dzieci, naszego kraju i całej Europy.”

7 października przypada 100 letnia rocznica objawień w Fatimie. Różaniec Do Granic to także modlitwa do „granic możliwości”. Jest zaproszeniem Polaków do zejścia z kanap, porzucenia wygodnego życia przed telewizorem czy komputerem, wzięcia modlitewnej broni i podjęcia duchowej walki o ratunek dla świata. Jest to zaproszenie do wyjścia na granice Polski, granice własnych słabości, granice bezpiecznego świata, może nawet granice lęku…

W dniu wydarzenia punkty modlitwy będą zlokalizowane co jeden kilometr wzdłuż całej granicy kraju. A zatem sobotnia modlitwa różańcowa na granicach kraju, a także w kościołach, kapliczkach przydrożnych, na ulicach i w domach w kręgach rodzinnych będzie odpowiedzią Polaków na apel Maryi. W internecie, w ogłoszeniach parafialnych, w informacjach podawanych z ambon pojawia się wiele szczegółów dotyczących tego szczególnego historycznego wydarzenia.

Wierni spotykają się o 10.30 rano w kościołach stacyjnych rozlokowanych wzdłuż całej granicy Polski. Uczestniczyć będą we Mszy świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu, a potem zaczną docierać do stref modlitwy przygotowanych na całej granicy Polski. O godz. 14 rozpocznie się modlitwa różańcowa. Odmawiane będą cztery części różańca: radosna, światła, bolesna i chwalebna.

Zorganizowano 320 kościołów stacyjnych, w ponad 20 diecezjach. Nie martwmy się kto będzie się modlił, bo mamy aż 2,5 miliona osób należących do kółek różańcowych. Mamy liczne rzesze wiernych czcicieli Matki Bożej.

„Uczestniczyłam w Wielkiej Pokucie na Jasnej Górze, całodniowej modlitwie przebłagalnej za grzechy narodowe, nie może mnie zabraknąć na kolejnym wielkim wydarzeniu religijnym, jakim jest różaniec do granic”-mówi Mirosława  z okolic Ostrołęki. – ”Pojadę z ta sama grupą, z którą byłam w Częstochowie”.

„Udało się. Jedzie nas duża gromadka, aż cztery autokary” – informuje z radością Renia z parafii Zbawiciela Świata w Ostrołęce. – “Nasz proboszcz Jan Świerad jest bardzo pomocny. Nagłośnił to wydarzenie, zachęcił do uczestnictwa i stąd tak duże zainteresowanie. Z Ostrołęki jedziemy do Studziennicznej koło Augustowa. Zaliczymy około 200 kilometrów, ale kto będzie zwracał uwagę na trudy i niewygody!”

Na wyspie połączonej z lądem usypaną groblą stoi murowana kaplica Najświętszej Marii Panny z 1872 roku, kolejne sanktuarium maryjne diecezji ełckiej. We wnętrzu mieści się cudowny obraz Matki Bożej Studzienniczańskiej. Nie ma takiej sprawy, takiego problemu, którego nie można byłoby rozwiązać  przez modlitwę różańcową. Dowodzą tego świadectwa wielu ludzi, a przede wszystkim fakty z historii. 7 października to także święto Matki Bożej Różańcowej.

Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej zostało ustanowione na pamiątkę zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad wojskami tureckimi, odniesionego pod Lepanto (nad Zatoką Koryncką) 7 października 1571 r. Sułtan turecki Selim II (syn sułtana Sulejmana i Hürrem) pragnął podbić całą Europę i zaprowadzić w niej wiarę muzułmańską. Ówczesny papież – św. Pius V, dominikanin, gorący czciciel Matki Bożej – usłyszawszy o zbliżającej się wojnie, ze łzami w oczach zaczął zanosić żarliwe modlitwy do Maryi, powierzając jej swą troskę podczas odmawiania różańca. Nagle doznał wizji: zdawało mu się, że znalazł się na miejscu bitwy pod Lepanto. Zobaczył ogromne floty, przygotowujące się do starcia. Nad nimi ujrzał Maryję, która patrzyła na niego spokojnym wzrokiem. Nieoczekiwana zmiana wiatru uniemożliwiła manewry muzułmanom, a sprzyjała flocie chrześcijańskiej. Udało się powstrzymać inwazję Turków na Europę.

Zwycięstwo było ogromne. Po zaledwie czterech godzinach walki zatopiono sześćdziesiąt galer wroga, zdobyto połowę okrętów tureckich, uwolniono dwanaście tysięcy chrześcijańskich galerników; śmierć poniosło 27 tys. Turków, kolejne 5 tys. dostało się do niewoli.

Pius V świadom komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej i zezwolił na jego obchodzenie w tych kościołach, w których istniały Bractwa Różańcowe. Klemens XI, w podzięce za kolejne zwycięstwo nad Turkami odniesione pod Belgradem w 1716 r., rozszerzył to święto na cały Kościół. W roku 1883 Leon XIII wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie “Królowo Różańca świętego – módl się za nami”, a w dwa lata później zalecił, by w kościołach odmawiano różaniec przez cały październik.

Stając z różańcami w dłoniach na granicach naszego kraju możemy i powinniśmy oprócz próśb kierować do Stwórcy słowa podziękowania za piękne krajobrazy, za góry, wzniesienia, jeziora, lasy, za całą piękną przyrodę, za tereny przemysłowe, rolnicze, a także turystyczne.

Cieszyn-Jastrzębie-Ostrawa-granica z Czechami. Rejon kopalni węgla brunatnego i elektrowni Turoszów-Bogatynia-trójstyk Polska, Czechy – Niemcy. Bliźniacze miasta Frankfurt i Słubice po obu stronach Odry. Gryfino i Police – jedynie duża aglomeracja szczecińska. 1310 kilometrów granicy południowej, nieco mniej, bo 1244 granicy wschodniej, prawie trzy razy mniej zachodniej, 460 i nieco więcej, 524 północnej.

Leżymy w sercu Europy Środkowej, granicząc z Rosją na północy, z Litwą, Białorusią i Ukrainą na wschodzie, z Czechami i Słowacją na południu oraz z Niemcami na zachodzie. Od północy otacza Polskę Morze Bałtyckie, przez co kraj ma łatwy dostęp do portów skandynawskich oraz portów Morza Północnego. Na południu granice Polski kreślą góry Sudety i Karpaty, natomiast nitki rzek Odry i Nysy na zachodzie i Bugu na wschodzie tworzą boczne granice Polski.

Boże Błogosław Polskę, Maryjo opiekuj się nami.

 

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *