Bożena Chojnacka
No Comments

Babcia Bożenka: W drodze do świętości

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

p1asmod6092rn1bsn8sqfcebbo3

 

„Wszystkiego najlepszego”- tym zaskakującym życzeniem zwrócił się do nas ks. Adam, celebrujący poranną Eucharystię z okazji uroczystości Wszystkich Świętych. Tę uroczystość obchodzimy każdego  roku 1 Listopada.

Po tych życzeniach celebrant poprosił, abyśmy z życzliwością  popatrzyli na swoich sąsiadów siedzących w ławkach, tych z lewej i prawej naszej strony. Czy gości na ich twarzach uśmiech? Uśmiech, mimo smutku, który  z wnętrza  daje o sobie znać. Powinniśmy się uśmiechać …

Jestem świeżo po pogrzebie siostry Basi. Święto Wszystkich Świętych  i następujący po nim Dzień Zaduszny nie kojarzy mi się z niczym radosnym. Ale to, co usłyszałam na porannym nabożeństwie, wlało w moje serce więcej otuchy i nadziei. I za to dziękuję moim parafialnym duszpasterzom z kościoła pw. Zbawiciela Świata w Ostrołęce.

„Stając nad grobami najbliższych, spacerując alejkami cmentarnymi nie możemy rozpromieniać naszych twarzy radością, bo doświadczenie śmierci i przemijania życia, jego kruchości jest faktem.”- Tak mówił świątecznej homilii ks. Czarek. Przyznał, że w tych listopadowych dniach ocieramy się o doświadczenie śmierci, że jest to jedna z najbardziej oczywistych spraw w naszym istnieniu, że śmierci nie unikniemy, że nikt nie może się przed nią wykupić.

Jednocześnie kapłan zachęcał do skupienia się w naszym życiu codziennym na przeżywaniu go jako drogę do świętości. Nie jest ona zastrzeżona  tylko dla wybranych, można powiedzieć wyjątkowych, ale jest droga dla tych, którzy pragną być blisko Boga, pragną spotkania z nim w niebie.

I ponownie w homilii pojawił się dobry nastrój. Pragnienie nieba, tej wiecznej szczęśliwości przebywania z Bogiem, Trójcą Świętą, Maryją wszystkimi świętymi, naszymi Aniołami Stróżami, naszymi patronami, i tymi wszystkimi, którzy poprzedzili nas do wieczności.

W uroczystość Wszystkich Świętych katolicy przypominają sobie wszystkich chrześcijan, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w niebie. Geneza święta sięga starożytnego zwyczaju wspominania chrześcijańskich męczenników, którzy zginęli w imię wiary. Wcześniej dzień ten obchodzony był w innych terminach roku – np. w kwietniu. Źródła podają, że data dnia Wszystkich Świętych na 1. listopada ustanowiona została dopiero w 741 roku.

Wieczny odpoczynek racz dać im, Panie

Zanim stanęliśmy nad grobami najbliższych, sąsiadów, znajomych, nad grobami żołnierzy poległych za Ojczyznę, zanim zapłonęły znicze, cmentarze pełne były osób porządkujących groby. Pogoda była w kratkę, sprzątanie trwało również w strugach deszczu. Ten obowiązek traktowaliśmy jako powinność wobec zmarłych, aby pamięć o nich nie trwała tylko w sercu, ale również była obecna w czci jaką obdarzamy miejsca ich pochówku.

Kwiaty, wieńce, znicze i ciche modlitwy „Wieczny odpoczynek racz dać im, Panie”, to wszystko co mogliśmy im ofiarować na to ich święto.

Kilka zdań genezy tych świąt.

Zaduszki wywodzą się z pogańskiego święta Dziadów, opisywanego m.in. w słynnym dramacie Mickiewicza. Zgodnie z dawnymi obrzędami należało godnie przywitać dusze zmarłych, zapewnić sobie ich przychylność oraz pomóc osiągnąć spokój tym, które błądzą w zaświatach. W noc Dziadów ogniska rozświetlały drogę do domu. Stąd zachował się do dziś zwyczaj zapalania zniczy ma grobach bliskich.

Dzień Zaduszny został zapoczątkowany pod koniec X wieku przez św. Odylona, opata klasztoru benedyktyńskiego w Cluny (Francja). W XIII wieku święto rozpowszechniło się na Kościół Zachodni. Z czasem zaczęto urządzać procesję na cmentarz, gdzie zatrzymywano się na czterech stacjach i odmawiano modlitwy za zmarłych.

Spoczywajcie w pokoju.

 

Bożena Chojnacka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *