Danuta Świątek
No Comments

Pchła Szachrajka w Nowym Jorku

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

img_8797-copy2

 

Polski Instytut Teatralny w Nowym Jorku wystawia nowy spektakl pt. „Pchła Szachrajka” według Jana Brzechy, w reżyserii Izabelli Laskowskiej z muzyką Waldemara Wiśniewskiego, który jest skierowany dla polonijnych dzieci i młodzieży. Również dorosła osoba będzie dobrze bawić się, śledząc przygody Szachrajki.

„Taka mała pchła, a tyle ma przygód” – skomentowała rozbawiona, moja 13-letnia córka po obejrzeniu próby generalnej spektalu. Śpiewany tekst po polsku jest większym wyzwaniem dla dziecka w rozumieniu niż konwersacja. Na szczęście aktorzy Anna Rak, Ewa Szewczyk i Max Kubiś bardzo starają się, żeby każde słowo było wyraźnie wypowiedziane i wyśpiewane. Spektakl ma nie tylko bawić, ale również być okazją do szlifowania języka polskiego. Młodzi aktorzy są bogactwem instytutu. „Cała trójka uczęszcza do nowojorskich szkół aktorskich” – mówi Izabella Laskowska, dyrektor Polskiego Instytutu Teatralnego. „Życiorys każdego z nich, pełen zapału i uporu w wykonywaniu zawodu aktora, rokuje wielkie nadzieje na przyszłość. W zawodzie aktora bez pasji, uporu, odporności na stres i dużego szczęścia w spotkaniu odpowiednich ludzi, można wypalić się bardzo szybko”.

 

img_8854-copy2

 

Uporu nie brakuje też Laskowskiej, która do „Pchły Szachrajki” wraca po 20 latach, od pierwszej realizacji spektaklu, który był kompilacją krótkich historyjek o pchle, opowiedzianych w formie teatralnej. „Powróciły emocje i wspomnienia z czasów tworzenia pierwszej wersji Szachrajki, którą zadedykowaliśmy mojemu malutkiemu synowi” – wspomina Laskowska. „Teraz jest inna wersja, z innymi aktorami, inscenizacją i muzyką. Dla mnie to niezwykłe przeżycie, by Pchle Szachrajce nadać dwa różne życia-inscenizacje. Pracowaliśmy w entuzjastycznym zespole, gdzie na przykład Sara Wechsler, odpowiedzialna za scenografię, co tydzień dostarczała nowych rekwiztów i tworzyła nowy obraz sceny. Stylistka Basia Malinowska nadała nowe życie naszej garderobie i ożywiła aktorów. Uta Szczerba zaś dopasowała każdy jej detal” – mówi Laskowska.

Na pierwsze przedstawienie w Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku specjalnie przyleciała Aneta Mazurkiewicz, dyrektor szkoły polonijnej w Atlancie, w której działa prężny teatr dla dzieci i rodziców. „Na pytanie czy polecimy do nich z „Pchłą Szachrajką” nie ma innej odpowiedzi, jak musimy, chcemy, i polecimy. Kiedy? Jeszcze nie wiemy, bo z tym wiążą się duże koszty” – twierdzi Laskowska.

 

img_8885-copy2

 

Sądzę, że nie za długo będą zastanawiać się dyrektorzy, by zaprosić „Pchłę Szachrajkę” do polonijnych szkół w metropolii nowojorskiej. Blisko do nich i szkoda byłaby, żeby nie wykorzystać świetnej lekcji polskiego dla uczniów. A jaka zabawa ze słownictwem polskim, gdy zaczniemy tłumaczyć dzieciom, że szachrajstwo to również kanciarstwo, krętactwo, mataczenie, szwindlowanie itd. Jaka okazja, by porozmawiać na temat charakteru szachrajki i zastanowić się czy są wśród nas takie właśnie szachrajki i co z nimi zrobić?

Przypomnijmy, że pierwsze przedstawienie dla dzieci  „Jaś i łodyga fasoli” obejrzało ponad 5 tysięcy uczniów w minionym roku szkolnym. „Pchłę Szachrajkę” powinno zobaczyć jeszcze więcej uczniów!

Najbliższy spektakl  13 listopada o godz. 12.00 i 14.00 w Fundacji Kościuszowskiej. Bilety są w cenie $30 od  dorosłych, $15 od dzieci i członków Fundacji Kościuszkowskiej. Bilety można kupić: www.thekf.org/kf/events/UE/ Spektakl jest wystawiony dzięki grantowi z  Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku i Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Sponsorami są Fundacja Kościuszkowska i PSFCU. 

 

Danuta Świątek

Zdjęcia: Józef Pacia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *