DPS
No Comments

Seal of Biliteracy a egzaminy LOTE i AP

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

seal of biliteracyPo ostatniej publikacji materiału na temat Seal of Biliteracy otrzymaliśmy wiele pytań od rodziców i nauczycieli polskich sobotnich szkół dotyczących różnic pomiędzy egzaminem Seal of Biliteracy a znanym w niektórych polskich szkołach egzaminem LOTE. Również podczas promocji Seal of Biliteracy i zbierania funduszy na pokrycie kosztów związanego z nim egzaminu STAMP4S, pojawiły się pytania, dlaczego uczniowie mają wybrać ten właśnie egzamin, a nie LOTE lub bardziej znany w okręgu nowojorskim egzamin AP.

Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje na temat obu egzaminów.

LOTE (Language other than English) jest egzaminem lokalnym, przeprowadzanym przez polskie szkoły i Komisję Edukacji Kongresu Polskiego, która wysyła zaświadczenia o zdaniu takiego egzaminu do szkół amerykańskich, do których uczęszczają polscy uczniowie. Jak powszechnie wiadomo, amerykańskie szkoły często nie uznają tego egzaminu. Jest to również egzamin na poziomie szkoły średniej, oferowany zazwyczaj po trzech latach nauki języka. LOTE nie jest egzaminem na skalę krajową i jest na niższym poziomie niż poziom wymagany na Seal of Biliteracy. LOTE z języka polskiego jest egzaminem na papierze, przeprowadzenie go nie jest wszędzie możliwe, gdyż muszą w nim uczestniczyć nauczyciele języka polskiego.

Seal of Biliteracy jest wyóżnieniem przyznawanym przez amerykańskie instytucje edukacyjne, takie jak szkoły, okręgi szkolne i departamenty edukacji. Seal sam w sobie nie jest egzaminem, ale wymaga sprawdzenia uczniów ze znajomości języków poprzez dopuszczalne w ramach tego programu testy. Do Seal wymagane są egzaminy sprawdzające biegłość językową, które są na wyższym poziomie niż oferuje LOTE. Ronaldo Constantino z Departamentu Edukacji w Nowym Jorku oraz Lori Ramella z Departamentu Edukacji w New Jersey podkreślają, że test LOTE nie spełnia kryteriów programu Seal, nie jest więc zupełnie brany pod uwagę.

Każdy Department Edukacji we wszystkich stanach, w których Seal istnieje, ma listę egzaminów, które się kwalifikują do tego programu. Nie ma na nich wymienionego egzaminu LOTE, w przeciwieństwie do STAMP4S, o który się staramy. Jedynym egzaminem, który istnieje dla języka polskiego na tych listach jest OPI, oferowany przez ACTFL, który zawiera tylko dwie kategorie i kosztuje około $170, jednak wiele departamentów edukacji w różnych stanach traktuje go jako ostateczność.

Poniżej lista egzaminów akceptowanych w obu stanach (NY, NJ) do programu Seal of Biliteracy. Na obu istnieje STAMP4S, proponowany przez Marzenę Owiński, promującą Seal wśród polskiej społeczności w USA.

http://www.nysed.gov/common/nysed/files/criteria-for-nyssb.pdf

http://www.state.nj.us/education/aps/cccs/wl/biliteracy/evidence.pdf

 

Seal of Biliteracy wymaga wysokiego poziomu znajomości dwóch języków, w tym angielskiego. Pieczątka na dyplomie jest świadectwem biegłości językowej na poziomie uniwersyteckim. Seal jest znaczącym odznaczeniem, które będzie ucznia wyróżniało przy aplikacji na studia i szukaniu pracy.

Seal of Biliteracy jest nowym programem, ale bardzo szybko się rozwijającym. W stanach, w których istnieje od kilku lat, liczba uczniów biorących w nim udział wzrasta trzy-, czterokrotnie z roku na roku. W wielu stanach dopiero w tym roku program został w pełni przeprowadzony. Na przykład w stanie New Jersey lokalny rząd zatwierdził ustawę w 2016 r., a w tym roku po raz pierwszy w pełni wprowadził go w życie. Około 1,900 studentów otrzymało te wyróżnienie w 80 okręgach szkolnych.

Lori Ramella, pracownik Departamentu Edukacji w New Jersey na pytanie, dlaczego Seal jest ważny dla uczniów szkół średnich, podkreśla, że egzamin ten jest dowodem uznania sukcesu naukowego i przyniesie wymierne korzyści, ponieważ wyróżni tych uczniów spośród innych, którzy zdają na studia czy zabiegają o pracę. Uczyni ich bardziej “marketable” na rynku pracy.

Również w Nowym Jorku, dopiero w tym roku program został w pełni wdrożony do szkół. Około 70 okręgów szkolnych, 125 szkół i 1500-2500 uczniów uczestniczyło w tym programie. Dokładne dane otrzymamy jak tylko wszystkie szkoły prześlą swoje wyniki do Departamentu Edukacji. W samym Nowym Jorku uczniowie reprezentujący 20 krajów zdawali egzaminy w wielu językach.

Ricardo Constantino z nowojorskiego Departamentu Edukacji podkreśla znaczenie Seal:

“Chciałabym podkreślić, jak ważny jest ten program dla naszych społeczności. Nie tylko uczniowie, których pierwszym językiem jest angielski, otrzymują Seal, ale również duży procent uczniów, którzy uczą się angielskiego jako drugiego języka. Bardzo się cieszymy, że mamy tak zróżnicowaną grupę uczniów, zdobywających Seal. Nasi nauczyciele języków obcych bardzo wspierają Seal i z wielką chęcią zaangażowali się w projekt w tym roku”.

Constantino przesłał również komentarze uczniów uczestniczących w programie: “One of the highlights of my career”, “This was one of the most rewarding experiences of my career!”.

Obecnie  nowojorski departament zarejestrował 12 języków: akan, arabski, chiński, francuski, niemiecki, grecki, włoski, łacinę, mandaryński, hiszpański, turecki, ukraiński, ale przewiduje, że będzie ich więcej. Rząd w Connecticticut właśnie zatwierdził ustawę i będzie 26 stanem z Seal of Biliteracy. Deparamenty stanów Massachusets i Pensylwania również są w trakcie ustawodastwa i wdrażania programu do swoich szkół.

Poniżej więcej szczegółowych informacji na ten temat:

Seal of Biliteracy in Massachusets:

https://www.massmabe.org/resources/Pictures/Seal-of-Biliteracy-Pilot-Project-Oct2016%20(1).pdf

Seal of Biliteracy in Connecticut:

http://www.ctcolt.org/pdfs/SealofBiliteracyAnnouncement.pdf

http://www.ctcolt.org/pages/Seal_of_Biliteracy.asp

Seal of Biliteracy in Pensylwania:

“The Pennsylvania Seal of Biliteracy is in its early stages starting with two high schools in the School District of Philadelphia: Northeast High School and George Washington High School. They plan to award the Seal of Biliteracy to seniors in 2018.” (http://sealofbiliteracy.org/pennsylvania)

Każdy, kto ma kontakt z amerykańskim środowiskiem nauki języków obcych, zdaje sobie sprawę z wagi i znaczenia Seal dla uczniów szkół średnich. Ten woluntaryjny program jest rozpowszechniany w amerykańskich szkołach, stąd nie ma problemu z jego akceptacją przez amerykańskie instytucje. Jedynym problemem jaki obecnie istnieje jest słaba znajomość tego programu i naszym zadaniem jest rozpowszechnienie informacji o nim wśród Polonii i upomnienie się o możliwość wzięcia w nim udziału.

Ignorancją z polskiej strony byłby brak zainteresowania tym projektem, który daje nam szansę akceptacji języka polskiego na poziomie uniwersyteckim, bo o takim poziomie mówimy w ramach Seal. Polonia powinna wykorzystać każdą możliwość edukacyjną, jaką stwarza amerykańskie szkolnictwo również dla naszych uczniów. To prawda, że warunki Seal of Biliteracy w Nowym Jorku czy w New Jersey są trochę inne niż w Illinois czy Minesocie, gdzie uczestnicy tego programu automatycznie otrzymują kredyty na studia. Jednak z informacji otrzymanych z nowojorskiego Departamentu Edukacji wynika, że jeszcze w tym  roku odbędą się rozmowy na temat przyznawania kredytów za Seal, a inne stany również będą się o to starały. Środowisko polskie nie powinno ignorować tego programu ze względu na dobro naszych uczniów i ogólnie Polonii.

 

 

AP logo

 

Dlaczego SEAL a nie AP?

Przy okazji rozmów na temat wprowadzenia Seal of Biliteracy na wschodnim wybrzeżu pojawiły się pytania odnośnie innego egzaminu Advanced Placement (AP), bardziej rozpoznawalnego w tej części kraju. Padły propozycje rozpoczęcia starań o ten egzamin dla języka polskiego, podając przykłady egzaminów AP dla języka rosyjskiego i japońskiego.

Po zebraniu szczegółowych informacji odnośnie szans na uzyskanie tego egzaminu dla języka polskiego, z żalem trzeba przyznać, że dla polskiej społeczności egzamin AP jest praktycznie nieosiągalny, a to z kilku kluczowych powodów.

Język rosyjski, który należy w Stanach Zjednoczonych do kategorii 10 języków krytycznych, stara się uzyskać egzamin AP już od 12 lat. Różnica pomiędzy językiem polskim a rosyjskim jest jednak olbrzymia – język rosyjski jest tu nauczany w około 400 prywatnych i państwowych szkołach K-12. Język japoński znajduje się na piątym miejscu języków nauczanych w Stanach Zjednoczonych, z ponad 700 szkołami średnimi oferującymi naukę tego języka. Oba języki mają bardzo silne środowiska akademickie, z ponad 300 wydziałami języka japońskiego i prawie 300 wydziałami języka rosyjskiego. Wydziałów języka polskiego jest około 20 w całych stanach.

W największej organizacji zrzeszającej nauczycieli języków obcych American Council on the Teaching Foreign Languages polskie środowisko akademickie prawie nie istnieje (zarejestrowanych jest jedynie 12 nauczycieli języka polskiego, nie ma jednak zarejestrowanego żadnego zrzeszenia nauczycieli języka polskiego). Język polski nie ma również wytycznych ACTFL, tak jak inne języki.

Wytyczne College Board do tworzenia klas i egzaminów nowych przedmiotów podają, że od momentu akceptacji planu tworzenia AP (co może teoretycznie zająć najmniej rok, a w rzeczywistości jest to kilka lat) do wypuszczenia egzaminu może minąć 5 lat. Mówimy więc tu o wielu długich latach tworzenia programu AP dla nowego przedmiotu. Niestety, aby zacząć cały proces, musimy najpierw dysponować kadrą nauczycielską (min. 250 nauczycieli certyfikowanych nie tylko w nauczaniu języka polskiego, ale również posiadających specjalny certyfikat AP), musimy mieć klasy języka polskiego przynajmniej w 250 szkołach średnich. Musimy mieć akceptację tych wszystkich szkół średnich (z min. 25 uczniami języka polskiego w każdej szkole) do wzięcia udziału w programie AP.  Również muszą powstać programy oraz specjalne podręczniki do nauki języka polskiego oraz do klas AP. Oprócz tego, potrzebujemy zgody przynajmniej 100 uniwersytetów (z listy College Board), które zechcą zaakceptować egzaminy AP z języka polskiego.

Obok powyższych warunków istnieje jeszcze wiele innych wymagań, które należałoby spełnić.

Patrząc na te wymogi, należałoby zadać sobie pytanie, czy w obecnym czasie Polonia na wschodnim wybrzeżu USA jest w stanie je spełnić. Cały proces jest niełatwy, obliczony na wiele lat i z pewnością kosztowny.

Z drugiej strony mamy do wyboru Seal of Biliteracy i egzamin STAMP4S (na tym samym poziomie co AP), za który z czasem coraz więcej stanów będzie przyznawało kredyty, tak jak już to jest w niektórych. Musimy się jednak nieco uzbroić w cierpliwość – skoro już w nowojorskim departamencie edukacji są już na ten temat rozmowy, kto wie, czy nie nastąpi to szybciej niż się spodziewamy?

Jak już wspomniałam we wcześniejszym artykule ( http://www.dobrapolskaszkola.com/seal-of-biliteracy-czyli-kredyty-za-dwujezycznosc/ ) koszt egzaminu jest $30,000. Dzięki wsparciu Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Chicago, poparciu konsula Zielińskiego i prywatnych sponsorów, udało się nam już zebrać połowę potrzebnej kwoty.

Jednak żeby podpisać umowę z firmą przygotowującą potrzebny test, musimy zebrać całość, tak szybko jak to tylko możliwe, aby nie przesuwać terminu wypuszczenia egzaminu w obieg. Wierzymy, że z Państwa pomocą to się uda. Zyska na tym cała Polonia w USA, a przede wszystkim nasze dzieci. Będzie to dowodem, że kiedy  jest taka potrzeba, potrafimy się zjednoczyć i wspólnie walczyć o ważne dla nas sprawy.

Wszystkie pytania prosimy kierować na adres: mowinski@stmarysprep.com

Pieniądze na fundusz egzaminu można wpłacać TUTAJ

UWAGA: Przy wpłacie należy zaznaczyć  w okienku “Designation” – Polish Biliteracy Test.

 

 

Marzena Owiński

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *