DPS
No Comments

“Zachorował na Polskę!” – niezwykłe spotkanie w Polskiej Szkole Ogniwo w Trenton, NJ

Decrease Font Size Increase Font Size Text Size Print This Page

15369203_1144073095642432_5078731260028636869_o

 

W Polskiej Szkole Ogniwo, polskie tradycje, historię i język, uczniowie poznają również poprzez spotkania z ciekawymi osobami, których historie niejednokrotnie wywierają dużo większy impakt na młodych Polaków, urodzonych poza granicami Polski, niż szkolne podręczniki.

W sobotę, 10 grudnia,  uczniowie najstarszych klas Ogniwa spotkali się z Robertem Stodnickim – Amerykaninem o polskich korzeniach. Niektóry z uczestników mieli już okazję go poznać podczas pierwszego spotkania, które miało miejsce 6 lutego 2014 w Druch Studio Gallery w Trenton. Wtedy po raz pierwszy poznali jego historię Roberta  i jego dziadków, która przez prawie sto (!) lat zamknięta była w kufrze, przechowywanym na strychu jego rodzinnego domu.

 

15493799_1144073092309099_2272502906851809393_o

 

Początek tej historii brzmi jak z bajki, mało prawdopodobnie… A jednak! Wszystko zdarzyło się naprawdę.

Około 100 lat temu dziadkowie Roberta opuścili Polskę i po 12 dniach rejsu statkiem przypłynęli do Ameryki. Z 12 dolarami w kieszeni i z 11 miesięcznym dzieckiem na ręku, przeszli pomyślnie kontrolę na Ellis Island i rozpoczęli swoje nowe życie. Już Ameryce urodziła się mama Roberta, jego ciocie i wujkowie. Mama Roberta, choć mówiła biegle po polsku, nie nauczyła go języka, a i on sam – jak dziś wspomina – nie kwapił się do jego nauki. Dopóki żyła jego babcia Bronisława kontakt z rodziną w Polsce był bardzo bliski. Wymieniano się listami, zdjęciami, pamiątkami, które Robert znalazł we wspomnianym kufrze.

I to dzięki nim – mówiąc żartobliwie – po prostu zachorował na Polskę! Postanowił odszukać rodzinę, nawiązać kontakt… Nie było to łatwe, ale udało się!

 

15369932_1144073158975759_7028951086382914736_o

 

Dziś Robert Stodnicki jest bardzo szczęśliwy i dumny z siebie, bo dokonał wielkiej rzeczy, spełniając przy tym swoje największe marzenie. Odszukał rodzinę, rozpoczął naukę języka polskiego i co najważniejsze – jest już po pierwszej wizycie w Polsce, Ojczyźnie swoich dziadków.

Pobyt w Polsce wspomina bardzo miło. Zaskoczyła go polska gościnność i serdeczność. Nawiązał nowe znajomości, był gościem w polskich szkołach, udzielał wywiadów do polskiej telewizji… i to wszystko po polsku!

W jego pierwszej podróży towarzyszył mu Ryszard Druch, który do dziś pozostaje jego nauczycielem i przewodnikiem po meandrach języka polskiego.

 

15493270_1144073102309098_7039411119726245412_o

 

15419591_1144073162309092_3840534429857636972_o

 

To było niezwykle interesujące spotkanie. Uczniowie wysłuchali ciekawej prelekcji, która zawarła w sobie elementy języka, historii i geografii, zarówno Polski, jak i Ameryki. Dopełnieniem całości były pytania uczniów klasy III, na które Robert odpowiadał z chęcią i wyczerpująco.

Historia Roberta jest dowodem na to, że – jak sam mówi – na naukę nigdy nie jest za późno. A tym więcej niesie ona ze sobą radości, jeżeli połączymy ją z pasją, w tym przypadku – z pasją odnajdywania korzeni swojej rodziny.

Nauczyciele Ogniwa mają nadzieję, że wizyta Roberta Stodnickiego oraz jego rodzinna historia  będzie dużą inspiracją dla uczniów, zachęci ich do pogłębienia wiedzy na temat własnej rodziny i jej pochodzenia.

Przede wszystkim jednak utwierdzi ich w przekonaniu, że ich sobotnie spotkania w Polskiej Szkole przyniosą w przyszłości wymierne korzyści i ogromną satysfakcję ze znajomości języka swoich rodziców.

 

Justyna Bereza

Zdjęcia: Archiwum Polskiej Szkoły Ogniwo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *